Antypolska encyklika Franciszka? Papież uderza w węgiel

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 czerwca 2015, 07:29
Papież Franciszek
Papież Franciszek/ShutterStock
"Laudato sii”, czyli „Pochwalony bądź” - taki tytuł nosi najnowsza papieska encyklika. Franciszek zachęca w niej wszystkich ludzi do wrażliwości na niszczenie środowiska.

Dokument zostanie dziś opublikowany w Watykanie. W tym samym czasie zostanie też przedstawiony w siedzibie Episkopatu Polski w Warszawie.

Część komentatorów już okrzyknęła encyklikę antypolską, ponieważ z fragmentów tekstu opublikowanych przez włoskie media wynika, że papież krytykuje nieodpowiedzialne korzystanie z technologii opartej między innymi na węglu. Jego zdaniem powinna ona stopniowo zostać zastąpiona przez odnawialne źródła energii. Ponieważ kraje z przemysłem energetycznym opartym na węglu, takie jak na przykład Polska, niszczą środowisko przez emisję dwutlenku węgla.

Mówienie o antypolskości to absurd - odpiera zarzut w rozmowie z IAR profesor Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej. Przypomina, że encyklika skierowana jest do wszystkich ludzi. Jego zdaniem doszukiwanie się antypolskości to nic innego jak wyraz „ wielkiej wyobraźni”. Przecież możemy korzystać z węgla, tylko trzeba to robić tak, aby jak najmniej niszczyć swoje otoczenie.

Dariusz Bliźniak, prezes zarządu Izby Rozliczeniowej Giełd Towarowych SA, zwraca uwagę, że Polska korzystała, korzysta i będzie korzystać z węgla. Przemawia za tym kwestia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju.

Ekolog profesor Zbigniew Karaczun cieszy się z mocnego głosu papieża w sprawie ekologii. To będzie raczej próba zwrócenia uwagi przede wszystkim rządzącym na palące problemy w tej dziedzinie - dodaje. Wymienia trzy ważne kwestie, które powinny wybrzmieć w wystąpieniu Franciszka. Po pierwsze zapewne zaakcentuje on moralną odpowiedzialność za ochronę środowiska- uważa profesor. Po drugie podkreśli ogromna rolę każdego, ale przede wszystkim polityków za zostawienie świata w jak najlepszej kondycji przyszłym pokoleniom. Po trzecie przypomni o solidarności z ubogimi, którzy płacą najwyższą cenę za zanieczyszczenie Ziemi.

W Watykanie nie kryją irytacji, że włoskie media złamały embargo i zaczęły publikować fragmenty tekstu przed jego oficjalną prezentacją. Na świecie słychać też głosy, że encyklika to ważny sygnał przed zaplanowaną na grudzień konferencją klimatyczną w Paryżu.

>>> Czytaj też: Co dalej z globalnym ociepleniem? Wszystko zależy od Chin

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj