Francuski Nexter Systems produkuje czołgi Leclerc. Niemiecki KMW, z siedzibą w Holandii, wypuszcza na rynek Leopardy. Porozumienie między największymi europejskimi wytwórcami broni pancernej wejdzie w życie jeśli zostaną spełnione dwa warunki. Po pierwsze we Francji musi zostać przyjęte prawo, zezwalające na prywatyzację tamtejszego koncernu. Drugim warunkiem jest zgoda Komisji Europejskiej.

>>> Czytaj też: Patrioty rozruszają polską zbrojeniówkę. Będzie współpraca PGZ z Raytheonem

Francusko-niemieckie konsorcjum liczyłoby aż 6 tysięcy zatrudnionych i dysponowało kapitałem rzędu półtora miliarda euro.

Produkowany czołg miałby być następcą nieco starzejącego się Leoparda 2. Rządy Francji i Niemiec liczą, że będzie odpowiedzią na testowany właśnie w Rosji wóz nowej generacji T-14 "Armata", zaprezentowany na Placu Czerwonym podczas parady zwycięstwa.