Taki krok już wcześniej zapowiadał przedstawiciel Moskwy w Radzie.

Projekt rezolucji w tej sprawie zgłosiła Malezja. W dokumencie znalazło się stwierdzenie, że katastrofa lotu MH17 powinna zostać uznana z zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa i dokładnie zbadana celem wskazania i ukarania winnych. Przeciwko powołaniu trybunału wypowiedział się m.in. Władimir Putin, mówiąc, że jest to przedwczesne i bezcelowe. Z kolei ambasador Rosji przy ONZ Witalij Czurkin dodał, że katastrofy lotniczej nie należy traktować jako zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa.

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Rosja skorzystała z przysługującemu jej jako stałemu członkowi prawa weta, co oznacza, że rezolucja została odrzucona.

Boeing malezyjskich linii lotniczych został zestrzelony 17 lipca ubiegłego roku nad wschodnią Ukrainą. Zginęli wszyscy obecni na pokładzie, w sumie 298 osób. Po katastrofie pojawiły się podejrzenia, że za zestrzeleniem samolotu stoją prorosyjscy separatyści, którzy opanowali znaczne tereny na wschodzie kraju.

>>> Czytaj też: Europejska odpowiedź na rosyjską "Armatę". Francja i Niemcy zbudują superczołg