Spotkał się on w Brukseli z szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini, a jednym z tematów rozmów była sytuacja na Wschodzie.

Do końca roku wszystkie strony konfliktu na Ukrainie mają czas na zrealizowanie porozumień z Mińska. Zakładają one m.in. wycofanie ciężkiego sprzętu z linii frontu w Donbasie. Wypełnienie porozumień jest jednym z warunków, pod którymi Unia mogłaby zgodzić się na zniesienie sankcji nałożonych na Rosję.

Jednak - jak mówił w Brukseli minister Witold Waszczykowski - na razie w Unii nie ma rozmów na ten temat. Według niego porozumienie mińskie nie zostało zrealizowane. "Jest jeszcze miesiąc. Jeśli zostanie wykonane, to można rozmawiać o zmianie sankcji. Do tej pory postanowienia z Mińska nie zostały wprowadzone w życie, więc nie ma dyskusji o zniesieniu sankcji” - powiedział minister Waszczykowski w Brukseli.

W styczniu kończy się okres obowiązywania unijnych sankcji wobec Rosji. Można się spodziewać, że wśród unijnych polityków powróci dyskusja na ten temat. Szef polskiej dyplomacji twierdzi jednak, że jeśli w Donbasie nic się nie zmieni, to Wspólnota podejmie decyzję o przedłużeniu sankcji, najprawdopodobniej na kolejne pół roku.

>>> czytaj też: Moskwa straci wpływy z tranzytu. Azjatyckie i europejskie firmy transportowe chcą omijać Rosję