Branża turystyczna jest na silnej fali wznoszącej - pisze portal Quartz.com.  Liczba osób podróżujących po świecie wzrosła w zeszłym roku po raz 6 z rzędu o co najmniej 4 proc. Dane zaskakują, bowiem niestabilna sytuacja geopolityczna na świecie zniechęca do odwiedzania wielu miejsc.

Potwierdzają to zresztą statystyki. Pomiędzy 2013 a 2014 rokiem drastycznie wzrosła liczba osób zmarłych na skutek ataków terrorystycznych. Z kolei poprzednie 12 miesięcy rozpoczęły się od dwóch dużych ataków w Paryżu. Przełożyło się to na brak poczucia bezpieczeństwa ludzi nad Sekwaną: badanie ze stycznia 2015 roku pokazało, że 93 proc. Francuzów uważa zagrożenie terroryzmem za „bardzo wysokie” lub „w znacznej mierze wysokie”.

Jeszcze dziwniej jest, gdy głębiej wnikniemy w liczby. Najpopularniejszym turystycznie krajem w 2015 roku okazała się bowiem… Francja. Potęgą w branży jest Europa, która przyciągnęła większą liczbę turystów, niż łącznie wszystkie inne państwa spoza kontynentu.

Państwa Starego Kontynentu przyjęły w zeszłym roku 609 mln odwiedzających (51 proc.), region Azja-Pacyfik 277 mln (23 proc.), państwa obu Ameryk 191 mln (16 proc.), Bliski Wschód 54 mln (5 proc.), natomiast Afryka zaledwie 53 mln (5 proc.).

>>> Czytaj też: Coroczne wakacje miarą luksusu? Połowy Polaków nie stać na tygodniowy wyjazd