Oczywiście trochę je rozwijamy, bo chcemy iść z duchem czasu, ale nie widzimy w tym większego sensu. Zdaniem ministra energii wiatraki są drogie, nie da się przewidzieć wielkości ich produkcji i wymagają utrzymywania elektrowni węglowych w ciągłej gotowości. Są również jednym z najbardziej kapryśnych źródeł energii. Zatem czemu to jedno z najszybciej rozwijających się miejsc czerpania energii na świecie i w ciągu ostatnich 15 lat przybyło tego typu elektrowni na całym globie ponad 400 tysięcy ?

Co lepsze?

Wszyscy wiemy, że w każdej sytuacji można znaleźć plusy i minusy, tak jest i w przypadku elektrowni napędzanych wiatrem. Niestety często ulegamy mitom, które są nam nagminnie „wkładane” do głowy przez telewizję, internet, polityków a nawet codzienne rozmowy z ludźmi, którzy mają na ten temat zerowe pojęcie. Fakty są jednak inne, trzeba pamiętać o rozważnym podejściu do tematu i rzeczowym zbilansowaniu wad i zalet danej inwestycji, w sensie lokalizacji, wpływu na środowisko i lokalną społeczność.

Przeciwnicy tej formy uzyskiwania energii (przez wiatr) najczęściej powołują się na „fakt”, iż owe wiatraki wytwarzają wiele hałasu. TAK,mają rację ! Jednak farmy wiatrowe osadzane są w rozsądnych odległościach od zabudowań, aby hałas nie przeszkadzał nikomu w normalnym funkcjonowaniu.

Niektóre wady są jednak trudniejsze do zniwelowania, ponieważ jedną z złych stron tej formy pozyskiwania energii jest fakt, iż wiatr jest zmienny.

Produkcję energii z podmuchów da się jednak przewidzieć z wyprzedzeniem. Już na dwie doby wcześniej wiadomo z 80% pewnością ile mocy wygenerują.

Jednak nie w każdym miejscu kraju są takie same warunki dla budowy elektrowni wiatrowych. W wielu miejscach wiatr jest zbyt słaby, dlatego duże znaczenie ma rozmieszczenie wiatraków. Mogą być one budowane na lądzie bądź na wodzie, jednak więcej energii możliwej do uzyskania jest na farmach morskich a ich lokalizacja jest mniej problematyczna dla społeczeństwa, ale stworzenie tego typu obiektu na wodzie jest dużo bardziej skomplikowane.
Takie farmy zajmują też spore obszary. Potrzebują pustych niezamieszkanych terenów, znacznie oddalonych od miast, miasteczek i wsi, a teraz coraz to o nie trudniej. Mogą również zagrażać zwierzętom i niszczyć ich naturalne środowisko. Na przykład duże skupiska turbin wiatrowych zagrażają przelatującym ptakom.

Nie można jednak nie zauważyć wielu pozytywnych aspektów działania tego typu elektrowni. Przede wszystkim wiatr to energia odnawialna w odróżnieniu od tradycyjnych elektrowni, które emitują dużą ilość szkodliwych substancji dla naszej planety. Po drugie on nigdy się nie wyczerpie w przeciwieństwie do węgla czy gazu. Sam w sobie jest też za darmo więc nie musimy bać się o wzrost jego ceny, nigdy nie straci też na wartości co jest kolejnym plusem.
Wiatraki nie szpecą krajobrazu jak typowe wysokie kominy z wielkimi chmurami szarego i brudnego dymu, który zanieczyszcza i niszczy środowisko naturalne a wręcz upiększają i koloryzują je.

Warto zauważyć też, iż istnieje możliwość zastosowania małych turbin wirowych i produkcji prądu na tych terenach gdzie prąd sieciowy nie dociera. To otwiera wielu ludziom szansę na życie na wyższym poziomie oraz na ich rozwój w wielu dziedzinach (na przykład w nauce).

Wietrzna Polska- czyli co, gdzie i jak?

W Polsce farmy wiatrowe zaczęły rozwijać się już od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Obecnie zamocowane turbiny wiatrowe dostarczają moc o wartości 3833,8 MW. Najszybszy rozwój farm wiatrowych nastąpił w naszym kraju w 2006 roku.

Jedną z naszych największych elektrowni wiatrowych jest ta położona w Margoninie w województwie wielkopolskim o mocy znamionowej 120 MW. Na tej fermie w wiatrakach zamontowane są wirniki znajdujące się na wysokości 100 metrów. Natomiast w Kisielicach, w województwie warmińsko-mazurskim znajduje się elektrownia o mocy znamionowej wynoszącej aż 76 MW. Na tej fermie w wiatrakach zamontowane są wirniki znajdujące się na wysokości 85 metrów, a ich średnica wynosi aż 77 metrów !

Autor: Marta Kanigowska, lat 16