"Wzrost gospodarczy w Niemczech prawdopodobnie będzie solidny w roku bieżącym i przyszłym pod warunkiem, że unikniemy Brexitu" - powiedział Marcel Fratzscher, szef berlińskiego ośrodka badań nad gospodarką DIW (Deutsches Institut fuer Wirtschaftsforschung). "Brexit mógłby zmniejszyć wzrost Niemiec o 0,5 pkt proc. tylko w przyszłym roku z powodu spadku eksportu" - dodał.

Dane te nie uwzględniają innych skutków Brexitu, takich jak spadek inwestycji bezpośrednich i tzw. efekt cenowy.

DIW podniosła prognozę dla niemieckiej gospodarki, przewidując, że wzrośnie ona w 2016 roku o 1,7 proc. PKB (wzrost o 0,1 pkt proc. w porównaniu do wcześniej prognoz) - głównie za sprawą "zaskakująco mocnego" wzrostu produkcji przemysłowej na początku roku, wejścia nowych osób na rynek pracy i znaczącego wzrostu wynagrodzeń, co przełożyło się na wzrost wydatków konsumenckich.

>>> Czytaj też: Rząd straszy Brytyjczyków Brexitem. Grozi podwyżką podatków i zaciskaniem pasa

Według instytutu w przyszłym roku Niemcy odnotują wzrost gospodarczy na poziomie 1,4 proc. PKB (o 0,1 pkt proc. mniej niż prognozowano wcześniej). Spadek w części będzie spowodowany czynnikami zewnętrznymi, np. tym, że więcej świąt publicznych w 2017 roku przypada na dni powszednie.

Niemiecki bank spółdzielczy DZ Bank opublikował niedawno własne wyliczenia, z których wynika, że przez Brexit Niemcy straciłyby nawet 45 mld euro do końca 2017 roku, ponieważ niemiecki eksport ucierpiałby w okresie spadającego popytu na rynkach wschodzących, takich jak Chiny.

W 2015 roku niemieckie przedsiębiorstwa sprzedały do Wielkiej Brytanii towary o łącznej wartości ok. 89 mld euro, co czyni ten kraj trzecim największym importerem niemieckich produktów. W tym samym okresie Niemcy importowały brytyjskie towary warte ok. 38 mld euro.

Przy wolumenie wymiany handlowej wynoszącym ponad 127 mld euro Wielka Brytania jest piątym co do wielkości partnerem handlowym Niemiec, za USA, Francją, Holandią i Chinami. Dla Wielkiej Brytanii Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym, wyprzedzając nawet Stany Zjednoczone.

23 czerwca Brytyjczycy będą głosować w referendum w sprawie ewentualnego dalszego członkostwa swego kraju w Unii Europejskiej. Ostatnie sondaże wskazują, że szala zwycięstwa przechyla się na stronę zwolenników Brexitu mimo ostrzeżeń premiera Davida Camerona, Banku Anglii i innych instytucji, że dla gospodarki oznaczałoby to poważne zakłócenia.

>>> Coraz bliżej do referendum ws. Brexitu. Sprawdź, co cię czeka. Pobierz darmowy raport Forsal.pl