Centrum A. Smitha: Szybkie przelewy szansą na 67 mln zł oszczędności samorządów



Warszawa, 29.06.2016 (ISBnews) - Płatności za pomocą linku (pay-by-link) tzw. szybkich przelewów może przełożyć się na 66,5 mln zł oszczędności rocznie w samorządach, natomiast 794 pełnoetatowych pracowników administracji będzie mogło być skierowanych do innych prac, wynika z raportu Centrum im. Adama Smitha (CAS) "Szybkie płatności elektroniczne w samorządzie – studium korzyści dla administracji i obywateli". Podczas śniadania prasowego przedstawiciele instytucji wskazywali, że w rzeczywistości skala oszczędności może być większa.

"Celem naszego badania było pokazanie samorządom skali potencjalnych oszczędności; pokazanie, jak gigantyczna wartość powstaje w wyniku zastosowania dzisiaj innych rozwiązań w obszarze samorządu, związanych z regulowaniem zobowiązań. Przy tak drobnej bezinwestycyjnej zmianie mogą pojawić się nie tylko oszczędności w postaci etatów lub przesunięcia etatów do obsługi pomocy społecznej, np. programu 500+. To jest inna, nowa jakość świadczona przez samorządy" - powiedział prezydent Centrum im. A. Smitha Andrzej Sadowski podczas śniadania prasowego poświęconego szybkim płatnościom.

Dodał też, że "skala oszczędności może być większa, niż jest to szacowane w raporcie".

Z badania wynika, iż całkowity czas pracy potrzebnej do obsługi przelewów do samorządów w całej Polsce w ciągu roku wynosi 1 794 386 godzin. Potrzeba do tego 1134 etatów; 70% tego czasu pracy można uniknąć, dzięki przelewom pay-by-link.

"27 mln Polaków ma dostęp do bankowości internetowej i już teraz 66% z nas płaci rachunki za pośrednictwem internetu, a w dużych miastach jest to już 78%. Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że gdyby te osoby miały możliwość skorzystania z szybkiego przelewu w kontaktach z administracją, to używałyby go równie często, jak klienci sklepów internetowych, gdzie 70-80% zakupów opłacanych jest metodą 'pay-by-link'" - czytamy w raporcie.

"Chcemy kontynuować te badania i pokazywać samorządom możliwości związane z technologią, ale technologią pojmowaną nie jako fetysz, ale jako element pozytywnej kampanii wyborczej, bo daje ona szanse na podnoszenie jakości serwisu samorządów i poprawy jakości życia mieszkańców, oszczędności czasu. Czas dzisiaj jest walutą, którą można zaoferować obywatelom - będą oni mniej czasu zużywać na czynności związane z obowiązkami w ramach państwa, samorządu" - zaznaczył Sadowski.

"Większość z ok. 900 przedsiębiorców zagranicznych, którzy planowali przyjechać do Polski w zeszłym roku i tutaj rozwijać działalność innowacyjną, mówiło, że dla nich jest istotne, czy będą mogli szybko wnieść opłaty urzędowe i bez kontaktu z urzędnikiem załatwić formalności. Moglibyśmy być stolicą usług cyfrowych w obszarze administracji" - powiedział współtwórca i prezes zarządu Fundacji Startup HUB Poland, ekspert Narodowego Centrum Badań i Rozwoju Maciej Sadowski.

"Start-upy i projekty wysoko technologiczne - oprócz zwykłych obywateli - byłyby ważnym beneficjentem tych zmian cyfrowych w administracji, samorządach" - wskazał prezes Fundacji Startup HUB Poland.

Dyrektor biura marketingu Miasta Warszawa Robert Zydel zwrócił uwagę, że obecnie miasto Warszawa wychodzi naprzeciw potrzebom mieszkańców, oferując rozwiązania technologicznie, dostępne na aplikacjach mobilnych - takich jak opłata za parkowanie i opłaty za komunikację miejską. Ale podkreślił, że samorząd zawsze będzie musiał utrzymywać tradycyjne kanały analogowe - ze względu na osoby starsze.

"My jako Polacy niesamowicie rozwijamy się pod względem płatności internetowych. Bankowość internetowa jest jednym z przykładów najbardziej innowacyjnych bankowości na tle Europy. Jeśli chodzi o e-commerce, wzrost sięga 15% r/r, e-płatności rosną jeszcze szybciej - o 25% r/r" - powiedziała dyrektor zarządzający PayU na Europę Środkowo-Wschodnią Sylwia Bliska.

"Opłaty pay-by-link oznaczałyby duże prawdopodobieństwo dokonywania opłat urzędowych na czas przez mieszkańców, a zatem - unikanie złego długu" - dodała.

Przewodniczący Rady Dzielnicy Warszawa Śródmieście Michał Sas wskazał, że samorząd chciałby szerzej stosować innowacyjne rozwiązania, np. w ramach e-PUAP można by płacić podatki; w ramach tej platformy byłoby uzasadnione stworzenie profili do komunikacji z urzędami, sądami, a także odbieranie korespondencji w ramach serwisu.

Andrzej Sadowski podkreślił, że kanały elektroniczne mogą wspierać kontakty z obywatelami i poprawiać relacje, by korespondencja urzędowa z obywatelem była jak najszybsza.

"Nadzieja w tym, że dzięki młodszej generacji administracja będzie się zmieniała cyfrowo" - wskazał Michał Sas. Przyznał jednak, że procedury publiczne nie nadążają za zmianami technologicznymi - bywa, że nawet forma mailowa nie jest standardem. Dodał, że wiele zmian wiązałoby się z przyjęciem nowych przepisów.

W podsumowaniu debaty Andrzej Sadowski zaznaczył, iż "samorządy mogą wyprzedzać polski rząd i nie czekać na centralne rozwiązania. Cała nadzieja leży w samorządach, by być innowatorami społecznymi, chodzi o dobre relacje z obywatelem".

Centrum im. Adama Smitha przeprowadziło ankietę wśród 50 wybranych samorządów. Badanie dotyczyło liczby przelewów od osób fizycznych dokonanych w 2015 roku i rodzaje podatków opłat uiszczanych do urzędów, charakteryzujących się najliczniejszą liczbą przelewów. Opłaty najczęściej dokonywane przez obywateli to dzierżawa, użytkowanie wieczyste, podatek od nieruchomości, opłata za gospodarowanie odpadami.

(ISBnews)