Kreml skrytykował Trumpa za rozważanie ataku Rosji na państwa bałtyckie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lipca 2016, 12:41
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał w czwartek "niezbyt udanym sformułowaniem" wypowiedź Donalda Trumpa, który oświadczył, że jeśli Rosja zaatakowałaby państwa bałtyckie, rozważyłby pomoc dopiero po rozpatrzeniu, czy wypełniają one zobowiązania wobec USA.

Kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta Stanów Zjednoczonych mówił o tym w wywiadzie dla "New York Timesa".

Rzecznik prezydenta Władimira Putina uznał, że niezbyt fortunnym sformułowaniem jest "mówienie bez potrzeby o hipotetycznej napaści Rosji na kogokolwiek". Zastrzegł przy tym, że nie chce komentować tematu zobowiązań innych krajów wobec USA.

Trump powiedział, że jako prezydent nie zagwarantuje obrony krajom sojusznikom USA w NATO, jeśli nie wypełniły one swoich zobowiązań wobec Ameryki. Zapytany o zagrożenie dla trzech krajów bałtyckich ze strony Rosji, Trump oznajmił, że jeśli Rosja je zaatakuje, on zadecyduje, czy przyjść im z pomocą dopiero po rozpatrzeniu, czy państwa te "wypełniają zobowiązania wobec nas". "Jeśli wypełniają te zobowiązania, to odpowiedź brzmi: tak" - miał oświadczyć kandydat Republikanów. "NYT" nie podał treści rozmowy z Trumpem in extenso, a tylko streszczenie, cytując niektóre wypowiedzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj