statystyki

Niemcy ponaglają Londyn ws. Brexitu. Wielka Brytania zyska "specjalny status"?

16 sierpnia 2016, 16:27 | Aktualizacja: 16.08.2016, 16:29
Źródło:PAP
Brexit, Wielka Brytania

Brexit, Wielka Brytania źródło: ShutterStock

Niemiecki minister ds. europejskich Michael Roth nie wykluczył we wtorek przyznania "specjalnego statusu" stosunkom Wielkiej Brytanii z UE po Brexicie, ale po raz kolejny ponaglił Londyn ws. rozpoczęcia negocjacji na temat wyjścia ze wspólnoty.

Reklama

Reklama

Brytyjski "Sunday Times" napisał w niedzielę, że rozpoczęcie procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE może zostać odłożone nawet do końca przyszłego roku, ponieważ rząd działa zbyt chaotycznie i nie jest gotowy, aby rozpocząć trwające dwa lata negocjacje. Oficjalnie Downing Street informuje tylko, że wniosek o ich rozpoczęcie nie zostanie złożony w tym roku.

Tymczasem Roth powiedział w wywiadzie dla Reutersa, że Wielka Brytania powinna być gotowa do startu negocjacji na początku 2017 roku.

"Czas do końca bieżącego roku powinien być wystarczający, by się zorganizować i dostosować do nowej sytuacji. Nie powinniśmy pozwolić, by minęło zbyt dużo czasu" - uznał minister.

Powtórzył ponadto, że negocjacje rozpoczną się dopiero, gdy Wielka Brytania złoży przewidziany w art. 50 Traktatu UE wniosek o wystąpienie z UE. Jego zdaniem jest możliwe zakończenie rozmów w ciągu dwóch lat, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku.

"Nie ma co się o to spierać (...). Brexit wygrał i z tego powodu nie może być żadnych brytyjskich posłów w przyszłym Parlamencie Europejskim" - powiedział.

Pytany, czy po Brexicie Wielka Brytania może mieć z UE takie relacje jak Norwegia lub Szwajcaria - które nie są członkami wspólnoty, ale mają z nią ścisłe powiązania - Roth powiedział, że przyszłe porozumienie będzie pewnie odmienne niż w przypadku obu krajów.

"Z uwagi na rozmiary Wielkiej Brytanii, jej znaczenie i długie członkostwo w UE, będzie to zapewne specjalny status, który tylko w ograniczonym stopniu będzie przypominał te dwa kraje, które nigdy nie należały do UE" - powiedział.

"Chciałbym, aby relacje między Unią a Wielką Brytanią były tak bliskie, jak to możliwe" - dodał Roth.

Krytycznie odniósł się do możliwości, by Wielka Brytania wynegocjowała sobie dostęp do unijnego jednolitego rynku, jednocześnie ograniczając jedną z jego zasad, jaką jest swoboda przepływu osób. "Nie potrafię sobie tego wyobrazić" - powiedział.

"Swoboda przepływu osób jest wysoko cenionym prawem w Unii Europejskiej" - podkreślił.

>>> Czytaj też: Życie poza Wspólnotą. Brytyjski rząd zagwarantuje równowartość dopłat unijnych


Reklama

Reklama

  • bun(2016-08-16 17:09) Odpowiedz 50

    Jakie negocjacje. Do widzenia i koniec. Wprowadzić wizy dla Brytoli i cła na towary z GBR i po sprawie. Angole nie chcą wpłacać kasy do budżetu UE, ale nadal chcą korzystać z dobrodziejstwa wspólnego rynku? Jak to przejdzie to za góra 5 lat już nie będzie UE.

  • oko(2016-08-16 18:22) Odpowiedz 01

    Niemcy wiedzą, że stan zawieszenia może rozsadzić ich projekt tj. UE pod dowództwem Niemiec i upadku euro. Tego się obawiają najbardziej. Upadek euro i powrót do walut narodowych to katastrofa dla Niemiec, upadek gospodarki i wojna domowa będąca skutkiem bezrobocia i milionów emigrantów. Niemal jak przed II WŚ.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze