statystyki

Polską szkołę czekają wielkie zmiany. Znamy nowe szczegóły reformy edukacji

17 sierpnia 2016, 06:02
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polską szkołę czekają wielkie zmiany

Polską szkołę czekają wielkie zmianyźródło: ShutterStock

Szykuje się ostateczny koniec samodzielnych gimnazjów. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom MEN po reformie nie będzie można prowadzić szkół, które składają się tylko z klas V–VIII. Drugi język obcy będzie nauczany przez dwa, a nie trzy lata.


Reklama

Reklama

– Szkoła powszechna będzie szkołą ośmioklasową i nie będzie możliwości prowadzenia odrębnych szkół ograniczonych do klas I–IV lub wyłącznie do klas V–VIII – zapewniła minister Anna Zalewska podczas spotkania z dyrektorami szkół niepublicznych. Tym samym szefowa resortu ostatecznie zamyka furtkę dla samodzielnych gimnazjów. Od 2017 r. trzeba będzie łączyć je z dotychczasowymi szkołami podstawowymi.

Już od przyszłego roku polską szkołę czekają wielkie zmiany. Stopniowo będzie przekształcać się tak, by w roku szkolnym 2022/23 osiągnąć model: obowiązkowe przedszkole dla sześciolatków, ośmioletnia szkoła powszechna i – w zależności od wyboru ucznia – czteroletnie liceum, pięcioletnie technikum albo dwustopniowa (łącznie pięć lat) szkoła branżowa. Taki pomysł zaprezentowała w czerwcu w Toruniu minister edukacji. Choć sam model wydaje się jasny, wielkie wątpliwości budzi to, co stanie się w okresie przejściowym. MEN do dziś nie dał odpowiedzi na większość pytań nurtujących rodziców, samorządowców, nauczycieli i dyrektorów.

Jasne nie było na przykład, czy będzie można prowadzić szkoły powszechne, które składać się będą wyłącznie z klas V–VIII. Taką możliwość sugerowała podczas konferencji podsumowującej reformatorskie pomysły PiS minister Anna Zalewska. Miała to być odpowiedź na niepokój dyrektorów tych gimnazjów, które funkcjonują samodzielnie – bez liceum lub szkoły podstawowej. To ok. 3 tys. szkół – 40 proc. wszystkich.

>>> Czytaj też: Programowanie w szkołach będzie powszechne. Nauczyciele biorą się do nauki

W czasie spotkania z dyrektorami szkół niepublicznych minister Zalewska zapewniła jednak, że o łączeniu nie może być mowy – DGP dotarł do zaakceptowanej przez resort notatki z tego spotkania. Co zamiast?

Wiadomo, że w trzyletnim okresie przejściowym dotychczasowe samodzielne gimnazjum będzie mogło przyjmować uczniów do VII klasy. Musi jednak założyć lub połączyć się ze szkołą powszechną. W przypadku szkół publicznych zdecydują o tym włodarze gmin – to w ich gestii leży dziś prowadzenie gimnazjów i szkół podstawowych, a po reformie zostanie prowadzenie szkół powszechnych. W przypadku szkół niepublicznych – to właściciel będzie musiał zdecydować, co stanie się z gimnazjum.

Ministerstwo zostawia jednak furtkę, by uczniowie mogli przeprowadzić się do innego budynku. – Prowadzenie w osobnych budynkach klas I–IV i klas V–VIII będzie dopuszczalne, pod warunkiem że będzie to jedna szkoła powszechna kierowana przez tego samego dyrektora – miała zdecydować Anna Zalewska.

Niepewność panuje także wśród dyrektorów szkół niepublicznych. – Toruńska prezentacja MEN niemal nie dotyczyła tego sektora. Nie było tam ani słowa o autonomii szkoły, ani o eksperymentach edukacyjnych – zauważa Krystyna Starczewska, prezes Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej. Podczas spotkania z minister Zalewską dyrektorzy zadali też pytania o szkoły prywatne. W odpowiedzi usłyszeli zapewnienie, że MEN „nie planuje żadnych zmian w tym zakresie w stosunku do stanu obecnego”. Szkolnictwo niepubliczne ma funkcjonować na tych samych, jak do tej pory, zasadach. Niepokój Krystyny Starczewskiej budzi jednak odpowiedź na pytanie o innowacje w nauczaniu. MEN co prawda zapewnia, że szkoły niepubliczne będą mogły nadal prowadzić eksperymenty pedagogiczne, ale pod zwiększoną kontrolą kuratora.

>>> Czytaj też: UE: Prawie 5 milionów młodych ludzi nie uczy się, ani nie pracuje

– Zwiększenie kontroli nad wszystkimi szkołami publicznymi i niepublicznymi przez kuratoria nie oznacza likwidacji możliwości działań innowacyjnych, wręcz przeciwnie, dobre pomysły w tym zakresie będą wpływały na pozytywną ocenę pracy szkoły – miała uspokajać minister Zalewska.

Minister zapewniła też, że nie przewiduje wprowadzenia zmian w przeznaczonych dla szkół niepublicznych dotacjach. Tymczasem dyrektorzy zwracają uwagę, że komunikaty resortu są w tym zakresie niespójne – w odpowiedzi na interpelacje poselskie wiceministrowie MEN stwierdzają bowiem, że pomysły dotyczące finansowania oświaty dopiero zostaną opracowane.

Odpowiedzi na interpelacje to zresztą póki co jedyne źródło nawet szczątkowej wiedzy o planach dotyczących reformy. Z samego MEN nie można dowiedzieć się nawet, jaki będzie zakres zmian w ustawie, której projekt resort planuje pokazać w połowie września – urzędnicy zalecają w odpowiedziach, by poczekać na gotowy dokument.
Z odpowiedzi, których posłom udzielił na pytania Maciej Kopeć, wiceminister odpowiedzialny m.in. za system egzaminów zewnętrznych, można dowiedzieć się między innymi, że MEN planuje zmieniać programy nauczania, w tym rozdzielić lekcje historii i społeczeństwa czy przyrody na poszczególne przedmioty. – W klasach V–VIII szkoły podstawowej uczniowie odbędą pierwszy pełny cykl nauczania historii, który następnie powtórzą w szkole ponadpodstawowej, w zakresie i wymiarze godzin odpowiednim do wybranego typu szkoły – liceum, technikum czy szkoły branżowej. Przy czym, inaczej niż obecnie, w każdej z tych szkół uczniowie odbędą ponownie pełny kurs historii (od starożytności do czasów współczesnych) – wyjaśnia wiceminister. Zapewnia jednak, że dzieci nie będą spędzać w szkole więcej czasu. – Nastąpi zmiana podstaw programowych. Nie jest planowane obciążenie uczniów dodatkowymi godzinami – przekonuje.

Minister ujawnia, że nauczanie drugiego języka obcego jako obowiązkowego planowane jest od klasy siódmej szkoły podstawowej. Czyli tak jak do tej pory – w tej chwili uczniowie drugi język rozpoczynają w pierwszej klasie gimnazjum. Spędzają z nim jednak trzy, a nie – jak w planach MEN – dwa lata.

Kopeć zdradza też, że nowych projektów rozporządzeń w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół oraz w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych możemy spodziewać się jeszcze w tym roku.

Nie mówi jednak nic o kosztach reformy. – W ocenie skutków regulacji przedstawione zostaną skutki finansowe wprowadzanych zmian – zapowiada jedynie.

>>> Czytaj też: Ranking najlepszych uczelni świata: UJ i UW spadły na ostatnie miejsca

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • corny(2016-08-17 11:02) Odpowiedz 318

    Nie ma na pracownie ani odczynniki chemiczne. Nie ma na podreczniki. Nie ma na nauczycieli. Nie ma na pielegniarke ani stomatologa raz w tygodniu... Jest na paru miernych polityków, lekcje religii, które służą przelewaniu podatków na konto kleru.... Ręce opadają...

  • babcia(2016-08-17 11:18) Odpowiedz 208

    Pewnie--bo po co im obce jezyki...wystarczy polski. I historii bedzie wbrod w nowej wersji. Zamiast obcych jezykow od malego bedziemy mieli patriotyczna historie. Byle dalej od Europy...

  • stas(2016-08-17 11:38) Odpowiedz 149

    same barany w tym pisie

  • ja(2016-08-17 11:53) Odpowiedz 81

    Pamiętajmy o tym co pani minister powiedziała"nikt nie odczuje zmian!" -trzymamy za słowo,

  • Zygmunt F.(2016-08-17 13:22) Odpowiedz 76

    Widzę tutaj tęsknotę rządzących za czasami, które sami spędzili w szkole, a był to głęboki PRL.

  • Mlecz(2016-08-17 13:01) Odpowiedz 62

    Ręce opadają kiedy czyta się komentarze. Nieuków to u nas na pęczki.

  • ROBOCOP(2016-08-17 14:55) Odpowiedz 53

    Same barany w tej Parti Oszustów i w Komitecie Obrony Donosicieli

  • jacezar(2016-08-17 13:00) Odpowiedz 44

    Ale cynizm rządu i wiara w cuda ich wyborców. `Cofnięcie przymusu posyłania 6latków do szkoły` i tak zrobili. Ale przedszkole bedzie obowiązkowe a jak bedzie obowiązkowe to i bedzie miało program nauczania....czyli jak w szkole ^^

  • *******(2016-08-18 06:54) Odpowiedz 11

    brawo zalewska. skończy się czapa administracyjna.przyklad mała gmina 3 sp 1 gimnazjum 1 średnia ledwo zipiąca ale nie o niej . czworo dyrektorów w swoich placówkach pobiera pensje po ok 6 koła do tego panie sekretarki księgowe etc i faktycznie może brakować na wyposażenie a tak jeden dyr, jeżeli szkoła w innej wsi to tam może zarządzać z-ca,ktory de facto może prowadzić zajęcia brawo dobra zmiana

  • an(2016-08-17 22:04) Odpowiedz 13

    Gimnazuj to bylo najlepsze co wprowadzono...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze