statystyki

60-miliardowa dziura w budżecie. Resort finansów zaplanował rekordowy deficyt

22 sierpnia 2016, 07:14 | Aktualizacja: 22.08.2016, 07:30
Źródło:PAP
podatki pieniądze

Pieniądzeźródło: ShutterStock

Minister finansów zaprojektował budżet z prawie 60-miliardową dziurą. To pierwszy projekt budżetu, za który ekipa PiS bierze pełną odpowiedzialność. Deficyt urośnie, ale finanse będą pod kontrolą i nie narazimy się na krytykę Brukseli – pisze "Puls Biznesu".

Reklama

Reklama

Według informacji uzyskanych przez "Puls Biznesu" planowany deficyt budżetu państwa w 2017 r. ma nie przekroczyć 59-59,5 mld zł. "To o blisko 5 mld więcej niż planowano na ten rok" – zauważa dziennik.

Ministerstwo ma możliwość zaproponowania nowelizacji ustawy budżetowej, gdyby wyższy deficyt budżetowy stwarzał ryzyko, że "cały sektor instytucji rządowych i samorządowych zanotuje dziurę większą niż limity przyjęte w UE"

"Na przyszły rok zaplanowano, że do kasy państwa wpłynie 324 mld zł, o ponad 10 mld zł więcej niż wynosi prognoza na ten rok. Dochody z VAT, którego stawki pozostaną bez zmian, mają wzrosnąć o 11 proc. do 143 mld. Około 10 mld zł ma przynieść większa ściągalność podatków. Przyszłoroczne dochody wesprze też umiarkowana inflacja" – czytamy w artykule.

"Puls Biznesu" zwraca uwagę na jednoczesny wzrost ekstra wydatków. "Same świadczenia dla rodzin mają kosztować w skali roku 22,5 mld zł, a do tego trzeba dodać uszczuplenie wpływów do FUS o około 2 mld zł, które przyniesie zaplanowana na październik obniżka wieku emerytalnego" – pisze. Do tego trzeba dodać podwyżki w budżetówce (1,4 mld zł) i kilka miliardów na wzrost świadczeń emerytalno-rentowych – wylicza.

Dziennik podkreśla, że w dokumencie, który we wtorek będzie omawiany przez rząd, widać, że szef resortu finansów "zdjął różowe okulary i obciął prognozy wzrostu PKB w tym i przyszłym roku", przyjmując, że "gospodarka urośnie w tym roku o 3,4 proc., a w przyszłym o 3,6 proc." – zauważa "Puls Biznesu".

Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"

>>> Polecamy: Zatrudnienie solidnie rośnie, a inwestycje stoją w miejscu. Co się dzieje w polskiej gospodarce?


Reklama

Reklama

  • jacezar(2016-08-22 09:28) Odpowiedz 338

    Proszę zwolenników PiS o wytłumaczenie dlaczego dziura budżetowa PiS jest lepsza od dziury budżetowej PO

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • kibic(2016-08-22 10:01) Odpowiedz 276

    A co pisoludki ględziły w kampanii wyborczej? Ze będą walczyć z dziurą budżetową i że nie będą zadłużać państwa? Ale kto by się pisoludki tym przejmował, prawda? Przecież kampania wyborcza była dawno temu...

  • Pierre d`Olais-Teau(2016-08-22 09:30) Odpowiedz 265

    `zaprojektował budżet z prawie 60-miliardową dziurą`. To tak jakby powiedzieć, że inżynier zaprojektował walący się budynek. Niby mieszkać jeszcze można....

  • ABC(2016-08-22 08:18) Odpowiedz 2419

    Wyborcy jesienią 2015 roku wybrali Polskę wiecznie biedną, więc ciężko pracujący zapłacą. A nasi wrogowie z zachodu i ze wschodu zacierają ręce z radości!

  • wala(2016-08-22 10:25) Odpowiedz 188

    22 miliardy na 500+ a wróg u bram . Zamiast się zbroić to przejadamy. Lepiej by tego Putin nie wymyślił a może właśnie Pis to kolesie niedźwiedzia ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • gość(2016-08-22 14:40) Odpowiedz 32

    Co to jest 60 mld. Przecież przez 9 lat krzyczeli że mamy dług na 3 bln zł.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • kbb2(2016-08-22 16:35) Odpowiedz 35

    Czy ten artykuł w Dzienniku jest manipulacją.... ? Wg mnie ogromną. Pismaki liczą na to że Polacy mają mózgi wielkości kury i nie zrozumieją że jeżeli wydatki i dochody budżetu z roku na rok wzrastają to przy tych samych wskaźnikach również deficyt wzrasta....Co za banda oszustów i manipulatorów...!!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • oko(2016-08-22 16:48) Odpowiedz 310

    Widać, że lemingi się obudziły i ujadają pod artykułem, który z tytułem niczym na pudelku podgrzewa atmosferę. Plan PO na 2016 to był bodaj 55 mld, plan PIS na 2017 to 60 mld po wzroście PKB o ok. 3%. Jedni i drudzy zatem w temacie deficytu podobnie planują. Różnica polega na tym, że za PO podwyższano podatki i ścigano uczciwych i przyzwalano na fraudy i transfer zagranicę a za PIS przykręca się śrubę oszustom i rozdaje pieniądze (de facto obniż podatek) gorzej uposażonym. Ktoś kto tego nie dostrzega jest lemingiem do kwadratu i sieje demagogię neoiliberałów, którzy na całym świecie bankrutują. W sumie to bankrutują w krająch kolonialnych jak Polska, które zaczynają prowadzić suwerenną politykę. W krajach zamożnych neoliberałowie gospodarczy nigdy nie zaistnieli. Tak rządy są trochę mniej przekupne lub świadomie promują takich szkodników w krajach, które starają się podbić gospodarczo.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Ale o co chodzi?(2016-08-23 00:43) Odpowiedz 20

    Pytanie do ekspertów ekonomicznych, która dziura jest większa: megadziura czy gigamilidziura?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze