Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pod względem liczby oddawanych mieszkań na 1000 osób, Rosja już od lat wyprzedza nasz kraj. Rosyjskie dane za 2014 r. wskazują, że wspomniany wskaźnik był dwa razy wyższy niż w Polsce (Rosja – 7,5 nowego mieszkania/1000 osób, Polska – 3,8). Mimo wpływu budowlanego boomu, który właśnie się kończy, przeciętny Rosjanin mieszka w gorszych warunkach niż Polak. Jednak ten dystans między Polską i Rosją jest mniejszy, niż wiele osób może przypuszczać.

Liczba mieszkań oddawanych w Rosji bije kolejne rekordy …

Przykład Rosji potwierdza, że rynek mieszkaniowy może być ściśle powiązany nawet ze światowymi notowaniami ropy naftowej i gazu ziemnego. W połowie minionej dekady, na 1000 Rosjan i Polaków przypadało prawie tyle samo mieszkań ukończonych przez wszystkich inwestorów (patrz poniższy wykres). Później Rosja cechowała się znacznie lepszą relacją pomiędzy wielkością populacji oraz liczbą oddawanych domów i lokali. Ta sytuacja nie zmieniła się nawet wtedy, gdy polscy inwestorzy prywatni i deweloperzy oddawali mieszkania rozpoczęte na fali boomu kredytowego. Wysokie notowania węglowodorów na światowym rynku, przez długi okres mocno stymulowały rosyjską gospodarkę oraz mieszkaniowe aspiracje bardziej zamożnych Rosjan. Rekordowa liczba mieszkań oddanych do użytku w 2014 r. (1,08 mln), jest skutkiem rynkowego prosperity, które panowało w Rosji dwa – trzy lata wcześniej. Kryzys gospodarczy z pewnością wpłynie na liczbę domów i lokali ukończonych przez rosyjskich inwestorów, ale ten efekt zobaczymy najwcześniej w danych za 2016 r.

Na 1000 Rosjan przypada o jedną piątą więcej domów i lokali

Dzięki budowlanemu ożywieniu, łączna powierzchnia rosyjskich mieszkań pomiędzy 2005 r. i 2014 r. zwiększyła się o prawie 18%. W Polsce przez dziewięć lat odnotowano podobny wzrost łącznego metrażu (+16%). To wskazuje, że polskie inwestycje mieszkaniowe zostały bardziej ukierunkowane na powierzchnię użytkową, a nie liczbę nowych domów i lokali. Dowodem są dane GUS-u i jego rosyjskiego odpowiednika (tzw. Rosstatu). W 2005 roku, 2010 roku i 2015 roku średnia powierzchnia domów i lokali oddanych w Rosji wynosiła około 79 metrów kwadratowych, podczas gdy wynik dla Polski przekraczał 103,7 mkw.

Ciekawa zależność dotyczy też liczby mieszkań na 1000 osób (Polska – 363, Rosja – 438). Na różnicę między porównywanymi krajami, prawdopodobnie wpływa większa popularność domów letniskowych wśród Rosjan. Bardziej miarodajne są dane o średnim metrażu przypadającym na 1 osobę (Polska - 26,7 mkw. powierzchni użytkowej, Rosja – 23,7 mkw. łącznej powierzchni).

Znacznie bardziej różnią się wyniki dotyczące wyposażenia mieszkań w bieżącą wodę, łazienkę oraz spłukiwaną toaletę (patrz poniższa tabela). Dla przykładu wystarczy wspomnieć, że łazienkę w 2014 r. posiadało około dwie trzecie rosyjskich domów i lokali. Analogiczny wynik dla Polski przekraczał 91%. Tylko po obliczeniu odsetka mieszkań wyposażonych w centralne ogrzewanie, dane z Polski i Rosji są zbliżone (patrz poniższa tabela). Ogólnie rzecz biorąc, Rosja pod względem wyposażenia mieszkań w potrzebne instalacje techniczno - sanitarne, prezentuje się podobnie jak Polska z ostatnich lat PRL-u.

Przy porównywaniu danych dotyczących Rosji trzeba pamiętać, że ten ogromny kraj cechuje się znacznie większym zróżnicowaniem warunków mieszkaniowych aniżeli Polska. Na przeciwnych biegunach lokują się m.in. takie miasta jak Moskwa lub Sankt Petersburg i osady z dalekiej Syberii. Zróżnicowanie mieszkaniowej sytuacji Rosjan na pewno jest ściśle związane z dużym rozwarstwieniem dochodowym. W tym kontekście warto wspomnieć, że wskaźnik Giniego dla dochodów rosyjskich rodzin w 2012 r. wynosił 41,6 (dane Banku Światowego). Taka miara nierównomierności dochodowej dla Polski (30,9) była nieco wyższa od średniej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej (30,4).

>>> Polecamy: Dlaczego ceny mieszkań na Węgrzech wystrzeliły w górę?