Forsal logo

Gotówka wróci do łask? Ekonomiści nie mają złudzeń i już teraz mają dla nas ważne rekomendacje

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 sierpnia 2025, 14:47
przekazanie gotówki
Gotówka wróci do łask? Ekonomiści ostrzegają i zalecają większe bezpieczeństwo/shutterstock
Wielki zwrot rządów i banków w stronę płatności bezgotówkowych sprawił, że w ciągu ostatnich lat gotówka bardzo mocno straciła na znaczeniu. Okazuje się jednak, że w obliczu rosnącego zagrożenia cyberatakami, fizyczny pieniądz ma o wiele więcej zalet, które są w stanie nas uratować. Eksperci nie mają co do tego wątpliwości i dlatego ich rady warto wziąć sobie do serca.

Żelazna rezerwa gotówki na czarną godzinę

W obliczu globalnych geopolitycznych napięć i rosnącej cyfryzacji wiele osób zaczyna coraz bardziej obawiać się o dalszy los pieniędzy, które trzymają w bankach. Okazuje się jednak, że nie są to obawy całkowicie bezzasadne, bo prezesi największych banków europejskich już od pewnego czasu zaczęli zachęcać do gromadzenia gotówki w swoich gospodarstwach domowych. Według ich zaleceń najlepiej jest posiadać od dwustu do pięciuset euro, które przydadzą się w sytuacjach kryzysowych.

W przeliczeniu jest to od około ośmiuset do dwóch tysięcy złotych, które mają zapewnić przetrwanie i możliwość płacenia na okres około tygodnia w przypadku całkowitego paraliżu systemu bankowego. Jakkolwiek nieprawdopodobne może się to wydawać, tak warto mieć to na uwadzę w kontekście rzeczywistych sytuacji, kiedy zostaniemy pozbawieni dostępu do naszych pieniędzy na kontach.

Wymowne w kontekście omawianego tematu jest przede wszystkim to, że ogrom instytucji finansowych, które w przeszłości nie tylko były orędownikami całkowitej digitalizacji, ale także inwestowały wielkie w środki w kampanie i projekty, które miały ten proces ułatwiać, dziś same mówią o ryzyku. Zwracają oni uwagę, że całkowite przeniesienie swoich środków do formy cyfrowej może w razie jakiegokolwiek kryzysu mieć dla nas katastrofalne skutki.

Awaria systemów bankowych wcale nie musi być nierealna

Dobrymi przykładami, kiedy rzeczywiście możemy zostać odcięci od naszych pieniędzy, jest hiszpański blackout z kwietnia 2025 roku. Wówczas w wyniku rozległej awarii zasilania sparaliżowane zostało niemal całe państwo, ludzie utykali w windach, pociągach, nie działała sygnalizacja świetlna, ale także banki i sklepy. W sytuacji braku prąd nie działały płatności bezgotówkowe, dostęp do bankomatów był utrudniony, a to oznaczało, że wielu ludzi nie mogło zapłacić za podstawowe produkty spożywcze.

Kolejnym przykładem może być cyberatak na estońską infrastrukturę bankową z 2022 roku. Całkowity paraliż tego systemu na 48 godzin sprawił, że ludzie także nie mieli dostępu do swoich środków, które trzymali w bankach.

Oba przypadki dość dobrze obrazują, że sytuacja, w której możemy zostać odcięci od naszych środków cyfrowych, może się zdarzyć lepiej być na nią przygotowanym. Jest to szczególnie istotne w przypadku tych osób, które muszą np. korzystać z opieki medycznej, która wymaga uiszczenia pewnych opłat lub ich zdrowie i życie uzależnione jest od regularnego kupowania konkretnych preparatów.

System bankowy coraz częstszym celem cyberataków

Postępująca digitalizacja naszych funduszy i coraz chętniejsze gromadzenie ich w formie cyfrowej jest niestety najskuteczniejszym wabikiem dla wielu przestępców. W ciągu ostatniej dekady zmieniła się też zupełnie forma takich cyberataków i dziś nie przypomina ona już innych form cyberprzestępczości. Aktualnie wiele takich atak poprzedzają długie procesy infiltracji, które dają dokładny wgląd w działanie systemu i możliwość przeprowadzenia skutecznego ataku.

Mimo że instytucje takie jak Europejski Bank Centralny oraz organy krajowe stale pracują nad uszczelnianiem systemów monitorowania i przeciwdziałania atakom na systemy bankowe, tak zagrożenie zawsze pozostanie. Nawet jeśli wszystkie te instytucje pracują także nad systemami i procedurami zarządzania kryzysowego, to nadal nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa — tej nigdy niestety nie otrzymamy.

Jakkolwiek nie patrzeć na owo zagadnienie, tak ostatecznie rozwój technologii obronnych sprawia, że cyberprzestępcy opracowują nowe metody ataków. Ten wyścig zbrojeń trwa w najlepsze i trwać będzie, póki przestępcy będą widzieli interes w przeprowadzaniu takich ataków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj