statystyki

Rekordowe obciążenie budżetu państwa przez rodziny. To dopiero początek

24 sierpnia 2016, 05:35
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Budżetowe wsparcie dla rodzin

Budżetowe wsparcie dla rodzinźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Według zebranych przez DGP danych z izb skarbowych ulga na dzieci odpisywana od PIT i odliczonych składek na ubezpieczenia kosztowała kasę państwa w sumie około 7 mld zł. Kolejne 8–9 mld zł to wydatki na świadczenia rodzinne. A 17 mld zł to koszt dodatków na dzieci z programu „Rodzina 500 plus”. W sumie 33 mld zł, absolutny rekord ostatnich lat.

Reklama

Reklama

Kwota, o której mowa, to tylko bezpośredni transfer z państwowej kasy. Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z ubiegłego roku, jeszcze na długo przed rozpoczęciem wypłat dodatków 500 plus, przywoływała kwotę 32,3 mld zł z tytułu różnych pośrednich i bezpośrednich świadczeń z budżetu centralnego i lokalnych samorządów. Izba traktowała przy tym sprawę szeroko, kwalifikując do systemu np. politykę mieszkaniową państwa. Doliczając wydatki na zdrowie, kwota ta rosła do ponad 42 mld zł. NIK alarmowała wówczas, że nikt tak naprawdę nie wie, ile to wszystko kosztuje, bo nie ma jednego spójnego systemu wspierania rodzin.

Zarzuty NIK dziś podnoszą ekonomiści. – Doszliśmy do sytuacji, w której mamy kilka instrumentów finansowych wspierających rodziny z dziećmi, z których każdy został opracowany i wdrożony niezależnie od pozostałych. To, nad czym powinien teraz pracować rząd, to jakaś forma zintegrowania tych instrumentów poprzedzona szczegółową analizą tego, jak tę strukturę zmienić, uwzględniając zamożność rodzin i możliwości budżetu – mówi Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA. Jego zdaniem brak spójności może wynikać z braku jasno określonych celów, jakie chce się osiągnąć, wydając tak duże pieniądze.

– Warto przy tym jasno określić, co rząd chce w ramach tej polityki osiągnąć, czyli jak ustawić priorytety pośród możliwych najistotniejszych efektów: ograniczenia ubóstwa wśród rodzin z dziećmi, wspierania niezależności finansowej rodzin poprzez większą obecność rodziców na rynku pracy i zwiększenie dzietności – mówi Myck.
Na czym polega dysonans? Ulga podatkowa premiuje tych, którzy pracują i uzyskują dochody. Im większe dochody i podatki, tym większy odpis. Ale z drugiej strony działa program „Rodzina 500 plus”, który może zniechęcać do pracy przynajmniej jednego z małżonków. Między innymi dlatego Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, uważa, że wzrost bezpośrednich transferów z budżetu do rodzin to zmiana raczej ilościowa, nie zaś jakościowa.

– 2 proc. PKB to już jest duża kwota, którą z pewnością można wydać efektywnie, zaadresować lepiej niż obecnie. Mamy systemowy bałagan, niejednolite kryteria przyznawania wsparcia, różne podstawy do udzielania pomocy. Wiele kolejnych rządów dokładało elementy, które nie składają się w spójną całość. Stąd ten bałagan – mówi Jankowiak.

>>> Czytaj też: Ze stażu na bezrobocie. Tak wygląda rzeczywistość w polskich urzędach

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • Midas(2016-08-24 13:09) Odpowiedz 184

    Co za idiotyczny tytuł. Jakie obciążenie budżetu. To są nasze pieniądze obywateli i dobrze że 32 mld. złotych zostały w kieszeniach społeczeństwa a nie zostały sprzeniewierzone przez urzędniczą kastę. Z artykułu wynika że żyję w jakimś faszystowskim państwie na które mam tylko tyrać. Pamiętajcie że chłop pańszczyźniany panu oddawał tzw dziesięcinę, ja żyjąc ponoć w wolnym i demokratycznym państwie osiemdziesiątcinę.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • asdf21351(2016-08-24 09:09) Odpowiedz 1321

    bez rodzin nie bylo by budzetu wiec nalezalo by powiedziec wyjatkowo niskie obciazenie rodzin przez Panstwo

  • emigrant(2016-08-24 09:09) Odpowiedz 1218

    W czym problem? Przecież rząd mówił jaki to bedzie koszt, trudno nie wyliczyć. Poza tym pieniądze idą na w wiekszosci do rodzin uboższych bądź średnej klasy gdzie ta pomoc jest naprawde pomocna. W koncu jestesmy w Unii czyż nie? Chcieliśmy dodatkowych zasiłków tak jak w panstwach socjalnych Europy zachodniej czyż nie? Druga sprawa to jak już dają te pieniądze ludziom to zdecydowana wieksosc je wyda, a to dla gospodarki na plus a nie na minus, a jak za PO tyle kasy poszło na lewo to nikt o tym nie pisał.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Dan(2016-08-24 11:07) Odpowiedz 117

    Wczoraj pod artykulem ze ludzie odchodza z pracy przez 500+ ktos napisal ze art jest sponsorowany i dnia nastepnego spodziewa sie kolejnego ataku na ten program. I prosze bardzo...

  • Tomek(2016-08-24 11:51) Odpowiedz 75

    moja znajoma własnie się zwolniła z pracy bo po co pracować jak państwo daje jej 1500 PLN.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • MrKuba65(2016-08-24 13:10) Odpowiedz 41

    To ostatnie podrygi tego budżetu. Skoro kwota 120 "ojro " powoduje takie perturbacje na rynku pracy , to pytam jaka jest rzeczywista nędza tego kraju ? Widać gołym okiem armageddon małych sklepików. Wszędzie na około pełno pustych lokali do wynajęcia i brak chętnych ! Widzę jak zdychają małe firemki zarzynane ZUS-em i zatorami płatniczymi. Nie wiem co się szykuje , ale rządzą nasi umiłowani przywódcy ( PO i PiS ) jakby miało nie być jutra !! Ta tzw. " klasa polityczna "dawno oderwała się od rzeczywistości i myśli że pieniądze biorą się z budżetu ! ******* socjaliści potrafią tylko pomnażać armię nierobów i darmozjadów na państwowych stołkach ! Jednak sukinsyny dały sobie podwyżkę , bo " diety " były zbyt małe ! Za komuny gdyby posłowie dali SAMI SOBIE podwyżki to opozycja wrzeszczałaby o " kradzieży zuchwałej " dokonanej przez tych którzy powinni stać na straży ciężko wypracowanego grosza przez podatników !!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Piotr34(2016-08-24 15:12) Odpowiedz 31

    No i co z tego?Choc sam niebiore to nie mam nic przeciwko temu programowi.Lepiej zeby dostaly polskie rodizny z dzecmi niz "inwestorzy" budujacy kolejne supermarkety,spekulanci od wyludzania VATu i inni "paserzy" transformacji. Forsal mial byc portalem ekonomicnzym a okazuje sie od jakiegos czasu tuba propagandowa poprzedniej wladzy-cos nie rpzypominam sobie abyscie tak chetnie psiali o bledach poprzeniej wladzy.Mysle ze poli czas bedzie przestac was czytac-nie wnosi to nic nowego oprocz kolejen porcji kodziarskiej propagandy-czas aby parenascie procent waszych czytelnikow powiedzialo wam bye,bye.

  • wi wo wan(2016-08-24 14:32) Odpowiedz 21

    Bo to nie jest program prorodzinny, tylko łapówka wyborcza. Dzieci trzeba miec, żeby ktoś się nami zajął i utrzymał na starość. ZUS jest nędzną podróbą własnej, osobistej troski o zabezpieczenie starości przez wychowanie następców. Chińczycy (bez ZUS) byli blokowani, nie zachęcani. Skuteczniejsze i tańsze byłoby obcięcie wszelkich zasiłków, socjalu, likwidacja ZUS. Nie byłoby problemów ze spadkiem urodzeń.

  • Maria(2016-08-24 16:31) Odpowiedz 10

    Czy pieniądze idą też do obcokrajowców zamieszkujących Polskę?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze