statystyki

Cała prawda o bezrobociu. Mocny rynek pracy to mit, bez zatrudnienia jest 32 proc. Polaków

26 sierpnia 2016, 13:37 | Aktualizacja: 26.08.2016, 13:37
Źródło:Cinkciarz.pl
Warszawa

Warszawaźródło: ShutterStock

Według danych Eurostat tylko 7 z 28 krajów Unii Europejskiej ma niższy poziom bezrobocia niż Polska. - Teoretycznie to bardzo dobra informacja. W praktyce jednak sytuacja wygląda znacznie gorzej i realnie zdecydowanie bliżej nam do zadłużonych krajów południa niż wiodących państw północy Europy - wyjaśnia Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl.

Reklama

Reklama

Z miesiąca na miesiąc słyszymy o tym, jak poprawia się sytuacja na polskim rynku pracy. Ostatnio stopa bezrobocia spadła do najniższych poziomów od początku lat 90 i w czerwcu, według danych Eurostat i GUS, wynosiła 6.2 proc. Wskaźnik ten wygląda korzystnie również na tle krajów Unii Europejskiej, gdzie niższy poziom bezrobocia jest notowany jedynie przez siedem krajów, a średnia wynosi 8.6 proc.

Rzeczywistość jest jednak znacznie gorsza niż nam się wydaje. Faktyczna sytuacja na rynku pracy plasuje nas blisko krajów, w których poziom bezrobocia znajduje się powyżej 10 proc., czyli Portugalii lub Cypru. Niektóre dane wskazują nawet, że w statystykach rynku pracy jesteśmy za Hiszpanią, której oficjalny wskaźnik bezrobocia znajduje się na poziomie 20 proc.

>>> Czytaj też: Bezrobocie najniższe od 25 lat. Brakuje nie tylko fachowców, ale także rąk do pracy

Mylący wskaźnik, czyli kilka słów o stopie bezrobocia

Ogólnie przyjęło się, że miarą kondycji rynku pracy jest stopa bezrobocia. Wskaźnik ten obliczany jest jako stosunek bezrobotnych do aktywnych zawodowo (mających pracę lub jej szukających). Według danych GUS i Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (podobna metodologia we wszystkich krajach Unii Europejskiej) za drugi kwartał br., liczba pracujących w Polsce wynosiła prawie 16.2 mln osób, a liczba osób bezrobotnych przekraczała nieco 1 mln. Pytaniem jest jednak, gdzie „ukryło się” pozostałe 20 mln Polaków?

Część z nich, bo ok. 7 mln, to ludzie poniżej 15 roku życia. Co oczywiste, osoby te nie pracują oraz nie szukają płatnego zajęcia, bo są jeszcze zbyt młode. Cały czas pozostaje jednak ponad 13 mln osób, które są wyłączone z oficjalnych statystyk bezrobocia. Zgodnie z definicją, są to ludzie bierni zawodowo, czyli tacy, którzy w wieku powyżej 15 roku życia nie mają pracy oraz jej nie szukają.

Z grupy biernych zawodowo warto wyłączyć osoby starsze oraz te, które kontynuują naukę do 18 roku życia. Jednak nawet, gdy to zrobimy, to i tak liczba biernych zawodowo w wieku produkcyjnym 18-64 (dla kobiet 18-59) wynosi ponad 5.5 mln osób. W rezultacie, gdy połączymy ich z bezrobotnymi, otrzymamy 6.6 mln ludzi, którzy nie pracują.

Bardziej miarodajny wskaźnik, czyli “stopa zatrudnienia”

Wskaźnikiem obejmującym znacznie większą grupę osób niż “poziom bezrobocia”, jest “stopa zatrudnienia”. Jest to stosunek liczby osób mających pracę, do tych, którzy są w wieku produkcyjnych (Eurostat określa go jako przedział wiekowy 20-64 lata). Ten indeks wydaje się zdecydowanie bardziej miarodajny niż stopa bezrobocia, gdyż realnie pokazuje, jaki procent społeczeństwa rzeczywiście pracuje.

W Polsce, na koniec 2015 r., stopa zatrudnienia według danych Eurostat wynosiła 67.8 proc. Dało nam to 19 miejsce w Unii Europejskiej. W tej klasyfikacji lepszy od Polski jest Cypr (67.9 proc.), Portugalia (69.1 proc.), Francja (69.5 proc.), czy Łotwa (73.3 proc). Warto przy tym zauważyć, że oficjalna stopa bezrobocia w tych krajach wynosi odpowiednio 11.7 proc., 11.2 proc., 9.9 proc. oraz 9.8 proc. W Polsce natomiast jest to 6.2 proc.

Z czego więc wynikają tak znaczne różnice? W Polsce jest dość duża liczba osób, która nie dość, że nie ma pracy, to nawet jej nie szuka. Idealnie obrazuje to rozdźwięk pomiędzy stopą bezrobocia i zatrudnienia w przedziale wiekowym 55-64 lata. Ta pierwsza wynosiła zaledwie 4.9 proc. w pierwszym kwartale, przy zatrudnieniu na poziomie 45.7 proc. Częściowo może za to odpowiadać fakt, że według GUS ponad 650 tys. osób będących w wieku produkcyjnym, faktycznie przebywa już na emeryturze oraz 1.33 mln jest zakwalifikowanych do grupy „Choroba, niepełnosprawność”.

Zatrudnienie w przedziale wiekowym 55-64, jest według danych OECD trzecim najniższym w UE. W tej klasyfikacji wyprzedza nas m. in. Hiszpania (48.7 proc.) czy Włochy (49.7 proc.). W Szwecji natomiast ten odsetek kształtuje się na poziomie 74.8 proc., czyli o ponad 30 pkt procentowych więcej niż w Polsce.

W Polsce 32 proc. osób nie ma zatrudnienia

Podsumowując, realna sytuacja na rynku pracy jest wyraźnie gorsza niż przedstawia to popularna stopa bezrobocia. Wynika to z faktu, że znaczna liczba osób w wieku produkcyjnym nie tylko nie ma pracy, ale również jej nie szuka. Z tego powodu nie jest wliczana do najczęściej omawianych statystyk.
W rezultacie, aby lepiej zobrazować sytuację na krajowym rynku pracy, można łatwo zmodyfikować wskaźnik zatrudnienia. Skoro według danych Eurostat 67.8 proc. Polaków w przedziale 20-64 lata znajduje zatrudnienie, to tego zatrudnienia nie ma ponad 32 proc. osób w wieku produkcyjnym. I choć ta miara nie jest pozbawiona wad, to z pewnością lepiej oddaje faktyczną sytuację na rynku pracy, niż informacja, że bezrobocie wynosi 6.2 proc.

>>> Polecamy: Gdzie najłatwiej, a gdzie najtrudniej o pracę? Podział na Polskę A i B wciąż aktualny

Reklama

Reklama

  • BylemWidzialem(2016-08-26 14:56) Odpowiedz 364

    Tylko jest jeden problem, w innych krajach jest tak samo, Naprzyklad w UK jest 2.8 miliona domów w których nikt nie pracuie. Te rodziny utrzymują sie z zasiłków na dzieci i nie sa uznawane za osoby bezrobotne. Osoba utrzymująca sie z zasiłków na dzieci nie jest częścią siły roboczej i nie ma prawa sie rejestrować, bo straci wszystkie zasiłki. Następne 3.2 miliony osób to osoby na zasiłkach dla niepełnosprawnych. Te zasiłki sie ram dużo łatwiej otrzymuje niż w Polsce. Te osoby tez nie sa częścią siły roboczej bo uznawane sa za osoby niepełnosprawne, a w rzeczywistości większość jest zdrowa jak byk. To daje 6 milionów osób które ani nie pracuja, ani nie sa bezrobotni. A oficjalne bezrobocie to 1.5 miliona. Teraz policzcie stopę bezrobocia ras jeszcze i bedzie powyżej 10%.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • joanna(2016-08-26 16:06) Odpowiedz 223

    taka ogólna statystyka nie mówi o rynku pracy kompletnie NIC. Ponad 23% kobiet nie jest bezrobotnych i nie jest zatrudnionych a zajmuje się domem- bo to się rodzinie bardziej opłaca jeśli płaca tych kobiet nie rekompensuje wydatków na przedszkole czy nianię, dojazdy a gotowanie, domowe przetwory i- nierzadko-rękodzieło i/lub handel internetowy zapewnia pewien dochód. Drugim czynnikiem jest praca na czarno- bardzo często z wyboru- bo ZUS męża czy żony zapewnia opiekę zdrowotną i szansę na emeryturę. Trzecim czynnikiem- praca na czarno bo tylko taka jest. Jeśli doda się do tego osoby utrzymujące się z najmu mieszkań, hodowli zwierząt rasowych, usług typu korepetycje, rękodzieło to okaże się po prostu, że wiele osób świetnie sobie radzi POZA "zwykłym" rynkiem pracy.

  • Piotr(2016-08-26 14:38) Odpowiedz 193

    A gdzie w tej wyliczance są rolnicy i ogólnie właściciele gospodarstw rolnych?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Terminator(2016-08-26 14:06) Odpowiedz 154

    Cała prawda o bezrobociu. Mocny rynek pracy to mit, bez zatrudnienia jest 32 proc. Polaków. Statystyka bezrobocia to wielkie okłamywanie społeczeństwa!Bezrobocie jest zawsze kilkakrotnie wyższe niż to oficjalne źródła podają no i to prawie wszędzie na świecie!I

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • 123123123(2016-08-26 14:37) Odpowiedz 131

    Eurostat używa metodyki BAEL, która jest bezsensowna. GUS ma lepszą metodyke wg któej mamy 8,8% bezrobocia. Tyle, że to nei uwzględnia bezrobcoia ukrytego ***************** na studiach oraz na wsiach, gdzie wciąż z racji ogromnego rozdrobnienia szczególnie na wschodzie kraju ludzie nierzadko wegetują na tych swoich mikro farmach. Jak by była dla nich praca w miastach to i by może migrowali sprzedając ziemie tym bogatszym rolnikom. Już nie wspominam o 3 mln polaków za granicą. A bezrobocie nam spadło mocno ostatnio to wg metodyki GUS bo po 25 latah niży demograficznego po prostu obniża sięilość ludzi w wieku produkcyjnym a bezrobocie rejestrowane to ilosc osób zarejestrowanych jako bezrobotne podzielone przez ilosc osó w wieku produkcyjnym tj 16-65 W latach 200x.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pomorzanin(2016-08-26 20:12) Odpowiedz 131

    Dla mnie (mieszkam w po-"pegerowskiej" wsi w pow, Słupskim) Wskaźnikiem bezrobocia jest to że pracę ma każdy jej mieszkaniec wieku produkcyjnym , pa za dwoma nierobami . a jeszcze nie tak dawno bez pracy była połowa ludzi z tej miejscowość .

  • LT(2016-08-26 16:32) Odpowiedz 61

    "...jest kłamstwo , wielkie kłamstwo i ... statystyka ..."

  • ccc(2016-08-26 19:25) Odpowiedz 41

    A jaki procent z tych którzy oficjalnie są na bezrobociu w rzeczywistości pracuje "na czarno"?

  • logoncjusz(2016-08-26 19:49) Odpowiedz 24

    a jak oficjalne dane mają się do rzeczywistości? Jeżeli mąż dyma na 1.5 etatu wyrabiając 50-60 h tygodniowo, żeby żona mogła spokojnie dom prowadzić, a ta siedzi w nim prowadzi niezarejestrowaną działalność a we Francji oboje idą na etat w wymiarze 35 h/tydz, to dostajemy dużo niższy wskaźnik zatrudnienia. W ogóle wzięcie jakiegoś parametru za jakiś rok to jest w tym przypadku nieprozoumienie. Proszę zerknąć jak w czasie się zmieniają wartości w poszczególnych krajach: http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/File:Employment_rate,_age_group_15%E2%80%9364,_2004%E2%80%9314_%28%25%29_YB16.png Zmiany są skokowe raz na plus raz na minus a skoki są do prawie 10 proc.. Świadczy to, że za rok możemy przeskoczyć kraje, o których mowa w artykule. A czy jest uwzględniona emigracja zarobkowa? Ponadto rozbudowana administracja we Francji podnosi statystyki. A przykład Cypru to już kuriozum.

  • GOSC1234321(2016-09-01 11:14) Odpowiedz 00

    Przede wszytskim: cinkciarz - no kurcze co to za źrodło. W samym Wrocławiu jest 3% bezrobocia i są to tzw "zawodowi" bezrobotni. Jest mnóstwo nowych inwestycji i nie wierze w te dane z tego artykułu. Proszę zobaczyć dane Hay Gruop choćby.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze