statystyki

Gdzie najłatwiej, a gdzie najtrudniej o pracę? Podział na Polskę A i B wciąż aktualny

22 sierpnia 2016, 10:41 | Aktualizacja: 22.08.2016, 10:41
Źródło:ISBnews
Warszawa Fot. Shutterstock

Warszawa Fot. Shutterstockźródło: ShutterStock

Historycznie utrwalony podział na Polskę A i B nie traci na znaczeniu na rynku pracy. W województwach dolnośląskim i opolskim obawy o utratę pracy wskazuje 12 proc. badanych i są one najniższe w całym kraju, wynika z najnowszego raportu "Barometr Rynku Pracy VI",  przygotowanego przez Work Service.

Reklama

Reklama

"Polski rynek pracy wykazuje bardzo duże zróżnicowanie terytorialne. Wystarczy chociażby spojrzeć na wskaźniki makroekonomiczne. Na wschodnich terenach, średnie bezrobocie jest wyższe niż w całej Polsce. W czerwcu, w województwach lubelskim, podkarpackim, świętokrzyskim oraz podlaskim wynosiło średnio 11%, podczas gdy ogólnopolski odsetek to 8,8%" - powiedział prezes Maciej Witucki, cytowany w komunikacie.

W centralnej i północnej Polsce niemal 1/3 pracowników obawia się o zatrudnienie. Najwięcej rekrutacji planują pracodawcy z zachodniej części kraju, a najmniej bo 24% firm planuje zatrudniać w województwach świętokrzyskim, podkarpackim, lubelskim i podlaskim, podano także.

"Z najnowszego raportu 'Barometru Rynku Pracy VI', który w całości opublikujemy na koniec sierpnia wynika, że na rynku pracy utrzymuje się historyczny podział na Polskę A i B. Co prawda granice tego podziału są elastyczne i się przesuwają, ale mimo to pozostają widoczne. Wynika to głównie z mniejszej aktywności inwestycyjnej firm na wschodnich terenach, co skutkuje m.in. mniejszą ilością nowych miejsc pracy" - dodał Witucki.

>>> Czyta też: Młodzież, która nie robi zupełnie nic. Oto europejskie pokolenie NEET-sów

W regionie południowo-zachodnim, czyli na Dolnym Śląsku i w Opolskiem, aż 88% mieszkańców jest spokojnych o obecne miejsce pracy, a tylko co ósmy obawia się jego utraty, podano również. 

"W województwach zachodnio-pomorskim, lubuskim i wielkopolskim tylko 17% pracowników nie jest pewnych swojego zatrudnienia. Warto dodatkowo zwrócić uwagę, że w regionach wschodnim, centralnym i północnym nastroje pracowników pogorszyły się w porównaniu do wyników poprzedniego Regionalnego Barometru Rynku Pracy. W I kwartale tego roku tylko co dziesiąty pracowników mieszkający na Wschodzie obawiał się straty pracy, w Centrum ten odsetek wynosił 15%, a na Północy 23%" - czytamy w komunikacie.

Zapotrzebowanie na pracowników będzie największe w zachodniej części Polski. W województwach wielkopolskim, zachodniopomorskim i lubuskim aż 36% firm planuje rekrutacje, a na Dolnym Śląsku i w Opolskiem 35% Nieznacznie mniej będzie ich w regionach kujawsko-pomorskim, pomorskim i warmińsko-mazurskim – 30% firm. Najmniej procesów naboru, podobnie jak w poprzednich edycjach badania, będzie we wschodniej Polsce, podano również.

"Niski poziom nowych rekrutacji na wschodzie Polski jest wynikiem wieloletnich uwarunkowań rynkowych i inwestycyjnych. Odpowiedzią na ten problem może być migracja pracowników z terenów nasyconych kadrą, do tych gdzie zapotrzebowanie jest większe. To w obecnych warunkach rynku pracownika powinno być prostsze, stąd istnieje duże prawdopodobieństwo, że zjawisko migracji wewnętrznej za pracą się spotęguje" - podsumował pełnomocnik zarządu Krzysztof Inglot, również cytowany w komunikacie.

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Work Service S.A. przez instytut Millward Brown za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI w czerwcu i lipcu 2016 roku.

>>> Polecamy: Rynek pracy w świetnej kondycji. Pytanie, ile w tym prawdy, a ile statystyki

Reklama

Reklama

  • 35y6e5j7(2016-08-22 16:31) Odpowiedz 51

    Problemem nie jest brak pracy tylko zarobki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze