statystyki

Bez wojny nie ma Putina. Ten system wcześniej czy później musi zbankrutować

3 września 2016, 10:01 | Aktualizacja: 03.09.2016, 10:19
Źródło:MAGAZYN DGP
Władimir Putin  Fot. Andrey Rudakov, Bloomberg's Best Photos 2013.

Władimir Putin Fot. Andrey Rudakov, Bloomberg's Best Photos 2013.źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Andrey Rudakov

Wzrost napięcia wokół Ukrainy to taktyka wymuszania na przeciwniku ustępstw w systemie, w którym władza legitymizowana jest poprzez wojnę.

Reklama

Reklama

Trazymach z Chalcedonu w „Państwie” Platona jest porównywany do zwierzęcia. Jego żywiołem jest walka. A głównym celem pozbawione moralnego wymiaru dążenie do zdobycia przewagi nad przeciwnikiem. Dla Trazymacha ważne jest to, co korzystne dla silniejszego. Prawa wyrażają interes tego, kto ma władzę. Obowiązują rządzonych, a nie rządzących. Sankcją, która pomaga władzy egzekwować prawo i swoje interesy, jest naga siła. Częściej groźba jej użycia. „Sprawiedliwość polega na tym, iż się czyni to, co mocniejszemu korzyści przynosi” – czytamy u Platona, który przytacza słowa Trazymacha.

Były doradca trzech republikańskich prezydentów – Reagana, Busha seniora i Busha juniora – Peter Wehner na łamach „New York Timesa” w roli współczesnego Trazymacha obsadził Władimira Putina. Rosyjski prezydent niemal w pełni oddaje naturę greckiego sofisty. Łamiąc porządek prawny, który zakładał nienaruszalność granic państwowych – na nowo ustalił, czym jest w jego mniemaniu sprawiedliwość. Wypowiadając zachodniemu światu wojnę, zdecydował, że właśnie w ten sposób będzie legitymizował swoją władzę. Nie poprzez względną stabilność państwa, którą przez lata zapewniały wpływy z surowców energetycznych, lecz poprzez konflikt. Niczym Trazymach odrzuca inne źródła legitymizacji. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.

>>> Czytaj też: Czy Putin odda nam Kaliningrad? Ostra odpowiedź ws. rewidowania granic

Jak komentuje tekst Wehnera, na stronach ośrodka analitycznego Center for European Policy Analysis, Edward Lucas – kluczowe w putinizmie jest „kto, kogo”, a „kompromisy i obietnice są jedynie potrzebą chwili”. Jak dodaje Lucas, system ten ma jednak poważną słabość. Funkcjonuje dobrze tylko wtedy, gdy sprawy idą w odpowiednim kierunku. Gdy interesy silnego gracza są realizowane. Oderwanie od zasad powoduje, że w razie porażki rządzący nie może liczyć na lojalność ekipy. Dla sąsiadów Rosji – szczególnie dla Ukrainy – to zła wiadomość. Jeśli założymy, że porównanie Wehnera jest słuszne, a Putin zbudował system Trazymacha, każda metoda jest dopuszczalna, by skutecznie osiągać założone cele. Łącznie z wojną na znacznie większą skalę niż hybrydowa rozgrywka z Europą, aneksja Krymu czy poparcie dla budowy parapaństw w Donbasie.

Więcej przeczytasz w e-wydaniu Magazynu Dziennika Gazety Prawnej

Reklama

Reklama

  • remick(2016-09-03 11:04) Odpowiedz 264

    @ S TB Polecilbym sie zbadac u specjalnego lekarza od zaburzen psy......, ale nie w Moskwie.

  • Piotr34(2016-09-03 23:02) Odpowiedz 80

    @ghostbuster Sluszna uwaga ale trzeba pamietac ze Rosja "nigdy nie ma agresywnych planow" a potem ich czolgi defiluja po naszych ulicach.To ze koncerny zbrojeniowe podpuszczaj nie znaczy ze Rosja to pokorjowy Tedy Bear.Czy naprawde historia nikogo niczego nie uczy?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Ghostbuster(2016-09-03 16:58) Odpowiedz 733

    Napiszę to jeszcze raz, bo moje komentarze nie chcą się wyświetlać. Wymieniony w artykule ośrodek analityczny Center for European Policy Analysis jest łatwy do sprawdzenia. Wystarczy skopiować tę nazwę, wkleić w google. Wejść na stronę tego instytutu - CEPA, wejść w zakładkę - About, a następnie How We Are Funded. Tam znajdziemy listę sponsorów, a na niej przede wszystkim koncerny zbrojeniowe (nie mogę ich tu wymieniać, bo włącza się blokada) Ten instytut jest finansowany też przez rząd USA. Sprawdzajcie źródła. Nie dajcie się manipulować. Komuś zależy na kolejnej wojnie z Rosją. Ona nie leży w interesie Polski.

  • STB(2016-09-03 10:45) Odpowiedz 544

    Co za głupi artykuł ? Sponsorowany przez banderowców. Putin nie ma żadnych agresywnych planów w Europie to jest oczywiste Rosja jest zbyt słaba, Rosja ma problem ze zbyt dużą ilością ziemi i malejącą liczbą ludności.To nie znaczy że przekaże komukolwiek ziemie gdzie mieszkają Rosjanie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • qwe(2016-09-03 16:25) Odpowiedz 533

    Ale pamietajmy, ze konflikt na Ukrainie zaczal sie od Majdanu - czyli puczu, ktory jest ewidentnym zlamaniem prawa.

  • Ghostbuster(2016-09-03 16:11) Odpowiedz 324

    Ten wymieniony w artykule ośrodek analityczny Center for European Policy Analysis jest sponsorowany m.in. przez rząd USA i takie amerykańskie korporacje przemysłu zbrojeniowego (nie mogę ich wymienić, bo blokuje to mój komentarz - pewnych słowa są tu blokowane) Jest to łatwe do sprawdzenia w necie. Sprawdzajcie źródła. Proszę Was o to. Nie dajcie się manipulować.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze