Cel, chociaż ambitny, w dalszym ciągu nie pozwoli nadrobić nam jeszcze wieloletnich zapóźnień do pozostałych krajów Unii Europejskiej. Według opracowania „Property Index. Overview of European Residential Markets" firmy doradczej Deloitte w 2015 roku średnie zasoby mieszkaniowe dla krajów Unii Europejskiej wyniosły 486,5 mieszkania w przeliczeniu na tysiąc obywateli.

Wszystko więc wskazuje na to, że w najbliższych latach firmy budujące mieszkania i domy nie powinny narzekać na brak pracy. Potrzeby mieszkaniowe Polaków wciąż nie będą bowiem zaspokajane na europejskim poziomie.

Warto zauważyć, iż powolnej poprawie wskaźników mieszkaniowych sprzyjać będzie nawet bez podejmowania specjalnych działań katastrofalna sytuacja demograficzna. Obecny rok prawdopodobnie okaże się szóstym z rzędu, w którym populacja naszego kraju ulegnie zmniejszeniu. Z danych GUS wynika, iż na koniec pierwszego półrocza w Polsce mieszkało 38,422 mln osób. To o 15 tys. mniej niż na koniec 2015 r. W tym samym czasie oddano do użytkowania 73 653 mieszkania.

Do identyfikacji deficytów ilościowych i jakościowych można podejść tak naprawdę na wiele sposobów, a część założeń będzie dodatkowo zmieniać się w czasie, sprawiając, iż jednoznaczne oszacowanie pożądanego stanu jest sprawą praktycznie niemożliwą. Postępujący przyrost zasobów mieszkaniowych kompensowany będzie w pewnym stopniu przez wydłużający się przeciętny czas trwania życia. Rosnący odsetek osób w wieku poprodukcyjnym będzie nie tylko negatywnie wpływał na całą gospodarkę, ale również kreował zapotrzebowanie na nowy segment budownictwa uwzględniający potrzeby seniorów. Rosnąca liczba singli będzie z kolei pogarszać wskaźniki mieszkaniowe generując zwiększone zapotrzebowanie na odrębne, chociaż niewielkie lokale. Przyrost zasobów będzie spowalniany przez dokonywane w międzyczasie rozbiórki. Na to nałoży się postępujący proces wydłużania się średniego wieku zasobów pozostający w opozycji do rosnących dochodów i aspiracji Polaków. Oczywiście cały czas duże znaczenie będzie mieć także geograficzne dopasowanie dostępnych zasobów do zgłaszanego zapotrzebowania.

>>> Czytaj też: Rośnie sprzedaż detaliczna w Polsce. Eurostat podał dane za lipiec