Rosyjska gra o dominację na Bałtyku. "To pogwałcenie traktatów"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2016, 21:15
Morze Bałtyckie
Morze Bałtyckie/ShutterStock
Litwa i Estonia są zaniepokojone rozmieszczeniem przez Rosję rakiet balistycznych Iskander-M w obwodzie kaliningradzkim. Ustępujący estoński prezydent Toomas Hendrik Ilves nazwał to eskalacją napięć, a szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius - pogwałceniem traktatów.

"Rozmieszczenie (rakiet) nie tylko prowadzi do wzrostu napięć w regionie, ale może też być pogwałceniem międzynarodowych traktatów, które ograniczają dyslokację rakiet balistycznych o zasięgu ponad 500 km" - powiedział Linkeviczius podczas konferencji prasowej.

Dodał też, że kwestia w Kaliningradzie będzie zapewne przedmiotem dyskusji podczas spotkania NATO-Rosja. "Wykorzystamy wszystkie dostępne kanały nie tylko po to, by podnieść tę kwestię, ale również by domagać się respektowania międzynarodowych porozumień" - podkreślił szef litewskiej dyplomacji.

"Uważam to za kolejny krok (Rosji) w szerszym kontekście eskalacji napięć, przynajmniej w sferze retoryki" - oświadczył prezydent Estonii, odnosząc się do kwestii Iskanderów.

Dowódca estońskich sił zbrojnych generał Riho Terras powiedział portalowi informacyjnemu ERR News, że postrzega dyslokację rakiet jako element szerszej gry Rosjan o dominację na Bałtyku.

"Na dłuższą metę Rosja chce objąć swoją kontrolą Morze Bałtyckie oraz prowadzące do niego szlaki (...), tak jak to czyni w przypadku Morza Czarnego" - dodał Terras.

Rzecznik ministerstwa obrony Rosji generał Igor Konaszenkow poinformował wcześniej w komunikacie, że rozmieszczenie przez Rosję rakiet balistycznych Iskander-M w obwodzie kaliningradzkim to część rutynowych manewrów.

Estoński portal ERR News podał już w piątek, że rosyjska Flota Bałtycka wysłała do obwodu kaliningradzkiego rakiety balistyczne krótkiego zasięgu typu Iskander-M. Broń miała być przetransportowana do rosyjskiej eksklawy z portu Ust-Ługa koło Petersburga na pokładzie statku transportowego Ambalna, czyli na pokładzie cywilnej jednostki.

Konaszenkow napisał jednak w sobotnim komunikacie, że Moskwa "nie czyniła specjalnego sekretu" z faktu przerzucania rakiet na pokładzie Ambalny.

Iskander-M to system rakiet taktycznych, których zasięg wynosi 500-700 km.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj