Znany ekonomista stwierdził, że 12-proc. spadek wartości bitcoina, jaki nastąpił w ostatni piątek, to najnowszy dowód na to, że kryptowaluta jest największą bańką w historii i że z pewnością czeka ją krach – pisze brytyjski „The Guardian”.

Roubini twierdzi, że bitcoin to „bańka nad bańkami”, faworyzowana przez „szarlatanów i oszustów”. W rozmowie z dziennikarzem programu telewizyjnego Bloomberga powiedział, że bańka bitcoinowa jest gorsza niż XVII-wieczna tulipomania czy bańka internetowa lat 90. Bitcoin pod koniec zeszłego roku osiągnął szczytową wartość prawie 20 tys. dolarów, ale od tego czasu stracił ponad połowę wartości. Obecnie wartość jednego bitcoina wynosi poniżej 8,5 tys. dolarów. We wtorek 6 lutego spadała ona poniżej 6 tys. dolarów.

Według Roubiniego cena bitcoina będzie spadać aż do zera, co jednak nie zniechęci jego fanatyków do kurczowego trzymania się kryptowaluty. Takie zachowanie w społeczności zainteresowanej bitcoinem jest określane jako HODL, które wzięło się od literówki w angielskim słowie „hold”, a dziś rozwijane jest jako „hold on for dear life”.

Ekonomista we wpisach na Twitterze mówi o wielu nieuczciwych praktykach związanych z handlem bitcoinem i domaga się interwencji amerykańskiego rządu.

Nouriel Roubini

więcej
Wideo

Dramatyczny spadek wartości bitcoina przewiduje też Goldman Sachs. Według dyrektora ds. badań inwestycyjnych utrata łącznie około 500 miliardów dolarów wartości rynkowej, jaka nastąpiła w ostatnim miesiącu, to dopiero początek – informuje Bloomberg. Steve Strongin w swoim raporcie zaznaczył, że większość walut cyfrowych nie przetrwa w swojej obecnej formie, a inwestorzy powinni przygotować się na to, że stracą one całkowicie swoją wartość. W przyszłości ma je zastąpić garstka konkurencyjnych walut.

>>> Czytaj też: Bitcoin stracił już ponad połowę wartości. Najbardziej korzysta na tym złoto

Według Strongina problemem dzisiejszych kryptowalut jest długi czas przeprowadzania transakcji, problemy związane z bezpieczeństwem oraz wysokie koszty ich utrzymania. Analityk jest jednak optymistycznie nastawiony do samej technologii blockchain, na której oparte są kryptowaluty.

Wiele państw Zachodu zaczęło wprowadzać ograniczenia w handlowaniu kryptowalutami, uzasadniając to tym, że bitcoin i inne tego rodzaju instrumenty finansowe mogą być wykorzystywane do finansowania nielegalnej działalności i unikania podatków. Prezes Związku Banków Polskich stwierdził w listopadzie zeszłego roku, że rozważana jest możliwość zakazu handlu kryptowalutami w Polsce, a niektóre banki zaczęły blokować bądź zamykać rachunki należące do firm zajmujących się obrotem kryptowalutami.

>>> Czytaj też: Kolejna kryptogiełda na liście ostrzeżeń publicznych KNF