"Wszyscy pasażerowie lotów odwołanych przez linię lotniczą Ryanair, mogą zapytać o przysługujące im prawa pod dodatkowym numerem telefonu na infolinii ULC: 22 520 72 00. Wybierając na infolinii cyfrę 0 można połączyć się z naszymi ekspertami, którzy poinformują o obowiązkach przewoźnika w przypadku odwołanego lotu oraz o prawach przysługujących pasażerom" - poinformował w komunikacie ULC.

W trakcie takiej rozmowy, pasażer krok po kroku uzyska informację na temat procedury reklamacyjnej.

"Odpowiemy na wszelkie pytania związane z prawami pasażera w przypadkach odwołania, opóźnienia lotu lub odmowy przyjęcia na pokład. Te bowiem sytuacje są uregulowane przepisami unijnymi, których przestrzeganiem zajmuje się Urząd Lotnictwa Cywilnego"- napisano.

Infolinia jest czynna w dni powszednie w godzinach 8.15 - 16.15.

Pytania można również wysyłać elektronicznie na adres: odwolanie-ryanair@ulc.gov.pl.

Zgodnie z prawem unijnym, w przypadku gdy samolot został odwołany, pasażer ma prawo do zwrotu w terminie siedmiu dni pełnego kosztu biletu lub do zmiany planu podróży. Dodała, że każdy pasażer może zgłosić skargę do ULC, jeśli uzna, że linia lotnicza nie wywiązała się ze swoich obowiązków wobec niego. ULC wyjaśnia, że jeżeli podróżny nie został na czas, czyli na 14 dni przed wylotem, poinformowany o odwołaniu lotu lub został powiadomiony w okresie krótszym i przewoźnik nie zaproponował mu przelotu alternatywnego w okresie wskazanym przez przepisy, to przysługuje mu odszkodowanie w wysokości od 125 do 600 euro. Odszkodowanie nie przysługuje, jeżeli lot został odwołany z przyczyn niezależnych od przewoźnika, np. złych warunków atmosferycznych, strajku na lotnisku lub niestabilnej sytuacji politycznej.

Irlandzkie linie lotnicze Ryanair poinformowały w środę o odwołaniu 18 tys. lotów zaplanowanych w ramach jesienno-zimowego rozkładu oraz o tymczasowym zawieszeniu 34 tras, wśród których znajdą się również połączenia do polskich portów lotniczych, co wpłynie na plany ponad 400 tys. pasażerów. To kolejna fala odwołań u przewoźnika. Biuro prasowe Ryanair przekazało PAP, że zawieszone zostaną połączenia między Szczecinem a Edynburgiem, Hamburgiem a Katowicami, Newcastle a Gdańskiem, Modlinem a Salonikami, Trapani a Krakowem, Wrocławiem a Warszawą, a także Gdańskiem a Warszawą.

Jak podkreślono, wszyscy pasażerowie, którym odwołano loty otrzymają ofertę alternatywnej podróży lub pełnego zwrotu kosztów, a także vouchery o wartości 40 euro (w jedną stronę) lub 80 euro (w dwie strony) powyżej średniej ceny lotu z liniami. Ryanair zaznaczył, że klienci otrzymali w środę maila informującego o zmianach, dając im od pięciu tygodni do pięciu miesięcy na zaplanowanie alternatywnej podróży. Jednocześnie dodano, że zakłócenia w ruchu dotyczą ledwie 1 proc. wszystkich lotów wykonywanych przez firmę Ryanair, która przewozi 129 mln pasażerów rocznie.

Zapowiedziano także, że w weekend rozpocznie się promocja na loty odbywające się w październiku, listopadzie i grudniu.

Ryanair jednocześnie zaprzeczył, jakoby zmiany w rozkładzie były spowodowane rosnącą liczbą pilotów odchodzących do konkurencji.

W ubiegłym tygodniu władze linii poinformowały o anulowaniu ok. 2 tys. rejsów między 18 września a 1 listopada br., przyznając, że spółka liczy się z koniecznością wypłaty odszkodowań o łącznej wartości ok. 25 mln euro. Jak tłumaczono, decyzja ta związana była z błędami popełnionymi przy planowaniu urlopów pilotów.

Także w ubiegłym tygodniu prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego w piśmie do Ryanaira wyraził "duże zaniepokojenie" w związku z odwołaniem przez tego przewoźnika rejsów do Polski.

>>> Czytaj też: W gospodarce dzieją się rzeczy, których po 1989 r. nie doświadczaliśmy nigdy