Zamiast sprzedaży akcji Pekao SA – będą obligacje

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
12 grudnia 2008, 12:58
Ministerstwo Skarbu Państwa wyemituje obligacje zamienne na akcje Pekao SA, skoro nie dojdzie do sprzedaży posiadanej resztówki akcji banku. Na razie Skarb dostanie 300 mln zł od UniCredit, który zrezygnował z tych akcji. Ale włoska grupa zapewnia, że nie rezygnuje z planów rozwoju Pekao SA.

O emisji obligacji poinformował wiceminister skarbu Michał Chyczewski po rozwiązaniu umowy z UniCredit, na podstawie której włoski inwestor miał dokupić 3,95 proc. akcji Pekao SA. "Nosimy się z zamiarem emisji obligacji zamiennych na akcje Pekao SA. Spodziewam się, że być może w połowie 2009 roku emisja będzie możliwa" - powiedział Chyczewski w piątek w TVN CNBC Biznes. Dodał, że Skarb Państwa czeka z decyzją o emisji na poprawę sytuacji na rynkach finansowych.

Skarbowi potrzebne pieniądze

Według wiceministra, obligacje zamienne byłyby prawdopodobnie oprocentowane dwukrotnie niżej od typowych obligacji, co pozwoliłoby obniżyć koszt długu skarbu państwa.

Emisją obligacji Skarb Państwa zamierza pozyskać pieniądze po rozwiązaniu umowy opcji z UniCredit zawartej 2 września. W tej umowie UniCredit (posiadający obecnie 59,28 proc. akcji Pekao SA) miał opcję zakupu, a Skarb Państwa miał opcję sprzedaży w odniesieniu do 3,95 proc. akcji Pekao SA. Opcja sprzedaży była z terminem realizacji od zawarcia umowy do 30 czerwca 2009, natomiast udzielona UniCredit opcja zakupu mogła być zrealizowana od 23 grudnia 2008 do 23 grudnia 2009. MSP miało prawo do jednostronnego rozwiązania umowy do 22 grudnia 2008 r.

Jak we wrześniu podawał Pekao SA w komunikacie, w przypadku obu opcji cena sprzedaży miała być liczona jako średnia ważonych wielkością obrotów dziennych kursów sprzedaży akcji Pekao SA na warszawskiej giełdzie w okresie sześciu miesięcy poprzedzających wykonanie opcji. Do tej ceny miało być doliczone 3 proc.

Jednak podpisanym w czwartek aneksem do umowy obie strony zrezygnowały z tych opcji, a UniCredit – w związku z rezygnacją z wykonania opcji – zapłaci resortowi skarbu 300 mln zł. Choć to obie strony zrezygnowały z umowy, to jednak UniCredit zastosował taką formę rekompensaty. Jak się dowiedział Forsal.pl, resortowi skarbu bardziej zależało na sprzedaniu akcji, dlatego ostatecznie uzgodniono taką właśnie formę odstąpienia od umowy opcji.
Zamiast opcji put i call na akcje Pekao SA, UniCredit postanowiło obecnie udzielić MSP opcji sprzedaży typu spread, rozliczanej w gotówce, w odniesieniu do udziału MSP. Ten typ opcji przewiduje, że jeśli w dniu wykonania cena giełdowa akcji (których opcja dotyczy) będzie niższa niż ustalony poziom, to inwestor (więc w tym przypadku UniCredit) zapłaci różnicę. Jeżeli natomiast cena giełdowa będzie miała ustalony poziom lub będzie wyższa, to inwestor nic nie zapłaci.

UniCredit potrzebuje pieniędzy

Zdaniem wiceministra Chyczewskiego rozwiązanie umowy „to dobry interes dla nas”. Dodał, że spodziewa się, iż dzięki temu UCI poprawi swój współczynnik wypłacalności. W komunikacie Pekao SA podawał, że „w porównaniu ze skonsolidowanym wskaźnikiem kapitału podstawowego tier 1 UniCredit na dzień 30 września 2008 roku, podpisanie aneksu powinno spowodować wzrost tego wskaźnika o około 8 punktów bazowych, przy uwzględnieniu wszystkich związanych z tym kosztów”.
Na początku października UniCredit informował, że na koniec 2008 r. wskaźnik core tier 1 (kapitał akcyjny do aktywów ważonych ryzykiem) powinien wynieść 6,7 proc (po podniesieniu kapitału).

W biurze prasowym UniCredit powiedziano Forsalowi.pl, że umowa jest korzystna dla obu stron i z punktu widzenia banku nic się obecnie zasadniczo nie zmienia w planach dotyczących działalności w Polsce i realizacji planów rozwoju Pekao SA.

Obligacji zamiennych może być więcej

Już na początku roku MSP rozważało emisję obligacji zamiennych na akcje banków i innych spółek w których ma resztówki – przypomniała agencja ISB. W połowie maja wiceminister skarbu Joanna Schmid powiedziała, że resort rozważa wyemitowanie obligacji zamiennych na akcje TP SA i Banku Pekao SA, co byłoby scenariuszem alternatywnym dla prowadzonych negocjacji na temat sprzedaży resztówek tych firm ich inwestorom strategicznym.
Przyjęty w kwietniu przez rząd "Program prywatyzacji na lata 2008-2011" zakłada, że na przełomie 2008/2009 roku dojdzie do sprzedaży resztówek także innych banków poza Pekao SA: BPH (3,65 proc.), BZ WBK (1,93 proc.) i Banku Handlowego (2,49 proc.). Sprzedaż akcji TP SA (4,05 proc.) planowana jest na 2009 rok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj