Drogie lądowanie poza Warszawą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2008, 07:45
Opłaty terminalowe w Polsce
Opłaty terminalowe w Polsce/DGP
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego zatwierdził nowe stawki za opłaty terminalowe na 2009 rok. Podobnie jak teraz przewoźnicy lądujący w Warszawie zapłacą mniej od tych, którzy wybierają porty regionalne.

Opłaty terminalowe pobierane są od linii lotniczych za zapewnienie przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej (PAŻP) kontroli ruchu nad krajem i na lotniskach. Mimo starań portów regionalnych, aby wszystkie lotniska w Polsce płaciły jednakową opłatę, prezes ULC zdecydował jednak, że w kraju będą obowiązywać dwie stawki: niższa dla Warszawy (610,23 zł) i wyższa dla pozostałych portów (888,71 zł). Ważne jest to, że stawka dla lotnisk regionalnych spadła, a dla Warszawy wzrosła.

- Nowe opłaty powodują, że nie jesteśmy w stanie konkurować z Warszawą. Trudniej nam będzie przekonać przewoźnika do lądowania w Łodzi, bo od niższych opłat w stolicy dzieli go tylko 10 minut lotu - mówi Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes łódzkiego portu.

Takiego argumentu nie rozumie Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

- Albo region łódzki ma swojego pasażera, albo nie. To jest ważne dla przewoźnika, a nie wysokość opłat w Warszawie - mówi Adrian Furgalski.

- To kompromis, bo opłaty w 2009 roku będą u nas niższe niż w tym roku. Specjaliści mówią, że tak naprawdę z powodu wysokich kosztów utrzymania infrastruktury opłaty w małych portach powinny być o wiele wyższe od tych, które zostały nałożone - mówi Jarosław Sztucki, wiceprezes lotniska we Wrocławiu.

Opłaty terminalowe ustalane są w oparciu o prognozowany ruch lotniczy oraz koszty, jakie ponosi PAŻP. W konsultacjach w sprawie stawek oprócz PAŻP brali udział przedstawiciele stowarzyszeń reprezentujących linie lotnicze. Tanie linie chciały jednolitej stawki, tradycyjni przewoźnicy niższej opłaty w Warszawie i wyższej w pozostałych portach. PAŻP przygotowała dwa wnioski, a ULC wybrał ten zaproponowany przez tradycyjnych przewoźników.

- Nowe opłaty terminalowe to kompromis pomiędzy dobrem LOT-u a dobrem portów regionalnych - uważa wiceprezes Sztucki.

Tłumaczy to tym, że LOT ma swoją bazę w Warszawie, a niższe stawki pozwolą mu zmniejszyć straty w okresie kryzysu gospodarczego.

- Obniżka na lotniskach regionalnych to dobry sygnał dla tanich przewoźników - mówi Jarosław Sztucki.

Opłaty terminalowe nie mają też większego znaczenia dla pasażerów. Jeśli w samolocie podróżuje około 100 osób, to każda z nich, lecąc z lub do Warszawy, zapłaci od kilkunastu do kilkudziesięciu groszy więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj