Trump przegrał bitwę z przeciwnikami murów

Trump przegrał bitwę
Trump przegrał bitwę/Dziennik Gazeta Prawna
Brookliński sąd federalny wstrzymał wykonanie części rozporządzenia prezydenta USA dotyczącego imigracji. Zakazuje ono wpuszczania przez cztery miesiące wszystkich migrantów. Do Stanów Zjednoczonych nie mogą również wjeżdżać posiadacze wiz i kart stałego pobytu z Iraku, Iranu, Libii, Somalii, Sudanu i Syrii.

Sędzia Ann Donnely zakazała odsyłania do kraju obcokrajowców zatrzymanych na lotniskach. W ślad za nią decyzje o wstrzymaniu deportacji zatrzymanych zgodnie z nowym prawem imigrantów wydali także dwaj inni sędziowie federalni – ze stanu Wirginia oraz z Seattle.

Podpisane przez Trumpa rozporządzenie wywołało kryzys na lotniskach w USA. Gdy w porcie JFK w Nowym Jorku służby imigracyjne zatrzymały 12 osób objętych nowymi regulacjami, doszło do demonstracji. Przeciwko zamknięciu granicy dla obywateli państw muzułmańskich protestowało 2 tys. osób. Tłum skandował „Wpuście ich” i „Nie dla muru”. Podobnie było na lotniskach m.in.: w San Francisco, Nowym Jorku, San Diego, Los Angeles, Miami, Atlancie i Bostonie. Demonstrujący mieli transparenty z napisami: „Pozwólcie im przyjechać”, „Nie ma nienawiści, nie ma strachu, wszyscy są tutaj mile widziani”.

Amerykańskie służby graniczne zatrzymały od stu do dwustu migrantów, którzy byli w drodze do Stanów Zjednoczonych w momencie wejścia w życie czasowego zakazu przyjmowania uchodźców oraz obywateli siedmiu krajów muzułmańskich. Aresztowani mieli być odesłani do krajów pochodzenia.

Wśród zatrzymanych na lotnisku był 53-letni Hamid Chalid Darwisz, Irakijczyk, który przez niemal dekadę pracował jako tłumacz dla armii USA (został wypuszczony z aresztu w sobotę wieczorem). – Ameryka jest najlepszym państwem na świecie. To najlepszy naród na świecie – mówił do reporterów zgromadzonego na lotnisku JFK.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego przekonuje, że rozporządzenie Donalda Trumpa pozostaje w mocy i będzie wykonywane. Zastrzegł jednak, że zastosuje się do decyzji sądu. „Osoby te (zatrzymane na lotniskach – red.) zostały poddane zaostrzonym procedurom bezpieczeństwa, a ich wnioski o wjazd na terytorium USA rozpatrywane są zgodnie z amerykańskimi przepisami imigracyjnymi i decyzjami sądów” – głosi oświadczenie wydane przez resort.

Prezydent przekonuje, że jego decyzja zabezpieczy przed atakami terrorystycznymi. Przeciwnicy rozporządzenia, którzy protestowali na JFK, przypominali, że Nowy Jork i USA zostały zbudowane przez imigrantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew Parafianowicz
Dziennikarz specjalizujący się w tematyce międzynarodowej i redaktor DGP
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump przegrał bitwę z przeciwnikami murów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj