"Austria first". Kraj ogranicza napływ pracowników z innych krajów UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2017, 10:31
Austria
Austria/ShutterStock
Przedsiębiorcy w Austrii mogą liczyć na znaczne ulgi w opłatach na ubezpieczenie społeczne, jeżeli zamiast nowych imigrantów z innych krajów UE zatrudnią pracowników już przebywających w kraju - podał w czwartek niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

Jak pisze "SZ" rząd austriacki uchwalił "bonus za zatrudnienie". Przewiduje on obniżenie o połowę wysokości składek na ubezpieczenie społeczne dla właścicieli firm zatrudniających

Kanclerz Christian Kern powiedział, że władze liczą na powstanie 160 tys. nowych miejsc pracy i co za tym idzie na obniżenie wysokiej stopy bezrobocia, wynoszącej obecnie 10 proc. Rząd w Wiedniu przeznaczy na ten program 2 mld euro.

"SZ" zwraca uwagę, że miejsca pracy zajmowane w przyszłości przez nowychczy Niemiec, nie będą dotowane. Przedsiębiorcy zatrudniający takie osoby znaleźliby się w sytuacji gorszej niż firmy dające pracę osobom mieszkającym w Austrii. Zdaniem rządu w Wiedniu projekt nie narusza unijnego prawa, ponieważ kieruje się nie narodowością lecz terminem przyjazdu i w zasadzie nie stawia obywateli Austrii w uprzywilejowanej sytuacji.

Z projektu wynika, że beneficjentami nowych przepisów byliby bezrobotni, osoby zmieniające pracę, pracownicy, którzy przeszli szkolenie w Austrii i fachowcy z krajów spoza UE mający specjalne pozwolenie na pracę.

Zdaniem "SZ" rząd "kopiuje politykę prawicowych populistów" domagających się preferowania na rynku pracy własnych obywateli. Krytycy zarzucają rządowi uprawianie polityki w stylu USA - "Austria first".

>>> Czytaj też: Dlaczego tylko 7 państw jest na czarnej liście Trumpa? Ta mapa wszystko wyjaśnia

W Austrii rośnie co prawda liczba miejsc pracy, jednak z tej pozytywnej tendencji korzystają niemal wyłącznie obcokrajowcy z UE. Od roku 2008 pracę w Austrii znalazło 215 tys. cudzoziemców. W tym czasie liczba pracujących obywateli Austrii zmniejszyła się o 16 tys. Tendencja wzrostowa jest szczególnie widoczna wśród imigrantów z Europy Wschodniej. Liczba pracowników z tego regionu UE w latach 2010-2016 wzrosła ponad dwukrotnie, ze 120 tys. do 280 tys.

"SZ" zauważa, że Komisja Europejska na razie nie komentuje planów Wiednia, czekając na uchwalenie odnośnej ustawy przez parlament. Nieoficjalnie mówi się, że subwencje mogą być uznane za zgodne z prawem, gdyż nie są związane z obywatelstwem zatrudnianych.

W osobnym komentarzu Cathrin Kahlweit krytykuje austriacki plan jako "populizm light" i nazywa go "chytrym wybiegiem". Zdaniem komentatorki przepisy skierowane są w rzeczywistości przeciwko obcokrajowcom. Kern przemilcza - pisze Kahlweit - że jego plan jest "ukłonem w stronę prawicowych populistów, którzy od dawna prowadzą kampanię przeciwko uprzywilejowaniu cudzoziemców i dyskryminacji miejscowych".

Plan austriackiego rządu jest "wkładem w postępujący proces likwidowania solidarności w Europie" - ostrzega Kahlweit w "Sueddeutsche Zeitung".

>>> Czytaj też: Austria gotowa wysłać innym krajom swoich żołnierzy do ochrony granic

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj