Uzależnienie od gier komputerowych przeszkodziło w karierze snookerzyście

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 kwietnia 2017, 06:49
Australijski snookerzysta Neil Robertson przyznał, że był uzależniony od gier komputerowych, co zahamowało jego karierę. "Czasem po nieprzespanej nocy orientowałem się, że już jest 6 rano, a przede mną obowiązki rodzinne i treningi"- relacjonował mistrz świata z 2010 roku.

35-letni zawodnik nie twierdzi wprawdzie, że bez tego problemu wygrałby więcej turniejów. "Ale na pewno dałbym sobie szansę awansu do dalszej fazy w wielu z nich. Nie da się wygrywać meczów w profesjonalnym snookerze, jeśli jest się zmęczonym" - powiedział, cytowany w serwisie internetowym dziennika "The Guardian".

Australijczyk przyznał, że to wpłynęło również na jego życie rodzinne.

"Moja partnerka Mille szczerze nienawidzi jednej z gier. Zakazała jej w domu. I słusznie, bo to straszne. W przeszłości zdarzało się, że grałem całą noc, a potem nagle orientowałem się, że jest 6 rano, ptaki śpiewają, a ja zaraz muszę odwieźć syna do szkoły i jechać na trening" - opisywał.

Piłkarski mistrz świata z 2006 roku Andrea Pirlo uważa z kolei, że gry bardzo mu pomogły. W autobiografii pt. "Myślę, więc gram" napisał, że konsola przyczyniła się do jego sukcesu 11 lat temu.

"W niedzielę 9 lipca popołudnie w Berlinie spędziłem śpiąc i grając. A wieczorem wyszedłem na boisko i zdobyłem mistrzostwo" - relacjonował. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj