Do Europy popłynie gaz, gdy pojawią się obserwatorzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 stycznia 2009, 17:03
Dostawy rosyjskiego gazu do Europy zostaną wznowione, kiedy obserwatorzy europejscy przybędą na granicę (rosyjsko-ukraińską) w celu nadzorowania tranzytu gazu przez Ukrainę - oświadczył w środę w Pradze Mirek Topolanek, premier Czech, które w tym półroczu sprawują przewodnictwo w Unii Europejskiej.

"Rosja wznowi dostawy, kiedy grupy obserwatorów znajdą się na miejscu" - poinformował szef czeskiego rządu, który rozmawiał telefonicznie z premierem Rosji Władimirem Putinem.

Unia Europejska poinformowała w środę, że Moskwa i Kijów zgodziły się na międzynarodowych obserwatorów w sprawie tranzytu gazu przez Ukrainę. 

PremierTopolanek powiedział że w przypadku braku uregulowania dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę, w poniedziałek zostanie zwołane nadzwyczajne spotkanie unijnych ministrów ds. energetyki.

Wcześniej, bo już w czwartek w Brukseli spotkają się przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, ukraińskiego Naftohazu, rządów Rosji i Ukrainy, a także UE - oznajmił w środę przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso.

Barroso podkreślił, że bezproblemowy tranzyt rosyjskiego gazu do państw Unii Europejskiej powinien być ważny dla Ukrainy, jeśli chce bliższych kontaktów z UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj