Chiny: Powstaje baza próbek DNA w zapalnym Sinkiangu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 maja 2017, 07:49
Chińska policja kupuje sprzęt do pobierania próbek DNA, który według obserwatorów może posłużyć do zaostrzenia kontroli w regionie Sinkiangu (Xinjiang) na północnym zachodzie kraju. Region ten od dawna zmaga się z separatystami.

Wartość kontraktu opiewa na 8,7 mln dolarów - informuje dziennik "South China Morning Post". W ub.r. władze tego regionu, który od lat pozostaje zapalnym punktem i w którym panują separatystyczne nastroje oparte na islamie wyznawanym przez miejscowych Ujgurów, zaostrzyły środki bezpieczeństwa wobec obywateli. Przed wydaniem paszportu od mieszkańców pobierano próbki DNA, odciski palców i nagrania głosu.

Dziennik podaje, iż obserwatorzy z organizacji broniącej praw człowieka Human Rights Watch twierdzą, że mają dowody na zakup dodatkowego sprzętu do pobierania próbek za co najmniej 3 mln dolarów. Ostrzegają, że może to posłużyć do zaostrzenia kontroli obywateli. Specjalista ds. analizy genomu z belgijskiego Uniwersytetu w Leuven Yves Moreau twierdzi, że dzięki nowemu sprzętowi w Sinkiangu możliwe będzie pobieranie 10 tys. próbek DNA dziennie i kilka milionów rocznie.

"SCMP" przypomina, że Chiny gromadzą profile DNA od 1989 r. i obecnie baza danych zawiera informacje o ponad 40 mln osób. Według ubiegłorocznych badań chińskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego to największa taka baza na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chinyświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj