Obecne wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii mają fundamentalne znaczenie dla kraju. Od ich wyników bowiem zależeć będzie nie tylko przyszłość Wysp przez najbliższe 5 lat, ale także kształt umowy ws. Brexitu. Sprawdziliśmy, jakie postulaty wysuwają największe partie polityczne w Wielkiej Brytanii.

BREXIT

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej było głównym tematem kampanii wyborczej. Kluczową kwestią w tym kontekście staje się kształt umowy ws. Brexitu. Negocjacje nad tym dokumentem rozpoczną się zaraz po wyborach. Każda z trzech największych partii na Wyspach ma nieco inne podejście do priorytetów w tej sprawie.

Partia Konserwatywna

Torysi zapowiedzieli uszanowanie wyniku referendum i przeprowadzenie wyjścia kraju z UE. Ugrupowanie chce opuszczenia wspólnego rynku i unii celnej, przy jednoczesnej próbie wypracowania „głębokiej i specjalnej” relacji z UE, której ważnymi elementami byłyby wolny handel i porozumienie celne.
Partia Theresy May stoi na stanowisku, że brak umowy ws. Brexitu jest lepszy niż wynegocjowanie niekorzystnej umowy.

Partia Pracy

Laburzyści akceptują wyniki referendum, ale nie podoba im strategia negocjacyjna Theresy May. Partia chciałaby się skupić na zachowaniu korzyści, jakie płyną z członkostwa kraju w unii celnej i wspólnym rynku.

Ugrupowanie uważa, że opuszczenie UE bez wynegocjowania umowy ws. Brexitu jest najgorszym rozwiązaniem.

Liberalni Demokraci

Trzecia największa partia w Wielkiej Brytanii traktuje wyniki referendum jako mandat do rozpoczęcia negocjacji ws. opuszczenia Unii Europejskiej i jednocześnie stoi na stanowisku, że przyszłość kraju wygląda lepiej we Wspólnocie, niż poza nią. Dlatego – jak uważają liberałowie - ostateczny kształt umowy ws. Brxitu powinien zostać poddany pod ponowne głosowanie.

IMIGRACJA

To budzący wielkie emocje temat, a wielu obserwatorów i polityków (w tym Theresa May) uważa, że społeczne niezadowolenie z polityki imigracyjnej było powodem, dla którego Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z UE.

Partia Konserwatywna

Obiecuje większą kontrolę oraz zmniejszenie skali imigracji do poziomu “dziesiątek tysięcy”.

Ponadto ugrupowanie zapowiada zwiększenie opłat za zatrudnianie imigrantów do poziomu 2000 funtów rocznie, przy jednoczesnym wypracowaniu zachęt dla szkoleń Brytyjczyków.

Torysi planują także wypracowanie takiej polityki imigracyjnej, która odpowie na zapotrzebowanie na pracowników w poszczególnych sektorach gospodarki.

Partia Pracy

Laburzyści spodziewają się, że swoboda przepływu osób zakończy się po wyjściu kraju z UE, ale obiecują, że imigranci nie staną się swoistym „kozłem ofiarnym” nowej polityki imigracyjnej.

Partia chce powstrzymania działalności tych firm, które rekrutują tylko za granicą i wykorzystują imigrantów jako tanią siłę roboczą. Ponadto ugrupowanie zobowiązuje się do stworzenia takiego systemu imigracyjnego, który spełni oczekiwania brytyjskiej gospodarki.

Liberalni Demokraci

Partia chce wspierać napływ wysoko wykwalifikowanych imigrantów, którzy mają duże znaczenie dla kluczowych sektorów gospodarki.

Podobnie jak Partia Pracy, liberałowie planują stworzenie specjalnego funduszy, który pomoże lokalnym społecznościom walczyć z problemem presji płacowej na rynku usług.

Do tego ugrupowanie zapowiada, że co roku będzie przeprowadzało debatę parlamentarną na temat kwalifikacji imigrantów oraz braków na rynku pracy, aby określić potrzeby Zjednoczonego Królestwa w tym zakresie.

PODATKI

Pod tym względem rysują się bardzo wyraźne różnice pomiędzy głównymi ugrupowaniami. Podczas gdy Torysi chcą podatków „tak niskich, jak to możliwe”, Laburzyści zobowiązują się do zwiększenia rocznych wpływów podatkowych o 48,6 mld funtów, aby móc finansować służbę zdrowia i edukację. Liberalni Demokraci zaś plasują się gdzieś po środku, chcąc zwiększyć podatek PIT i CIT, ale nie tak bardzo, jak Partia Pracy.

Partia Konserwatywna

Jedną z obietnicy Torysów jest zwiększenie kwoty wolnej od podatku do poziomu 12,5 tys. funtów rocznie do 2020 roku.

Dodatkowo Konserwatyści zapowiadają zmniejszenie podatku CIT z 19 do 17 proc. w 2020 roku.

Partia Pracy

Ugrupowanie chce zwiększyć podatek dochodowy z 40 do 45 proc. dla tych, którzy zarabiają 80 tys. funtów rocznie. Ci z kolei, którzy zarabiają powyżej 123 tys. funtów rocznie, mogą się spodziewać podniesienia stawki podatkowej do 50 proc.

Laburzyści chcą też stopniowego podnoszenia podatku CIT – z 19 do 21 proc. w przyszłym roku, do 24 proc. w 2019 oraz do 26 proc. w 2020 roku.
Partia zapowiada również wprowadzenie nowego podatku od kupna nieruchomości wysokości 15 proc. wartości, który płaciłyby zagraniczne podmioty.

Liberalni Demokraci

Liberałowie zwiększyliby podatek dochodowy o kilka pensów, uzyskując w ten sposób dodatkowe 6,3 mld funtów rocznie.

Z kolei podatek CIT wzrósłby do poziomu 20 proc. Ugrupowanie zapowiada też stworzenie nowego podatku na rzecz opieki i zdrowia, połączonego z reformą systemu ubezpieczeń.

Ponadto Liberalni Demokraci obiecali, że zwiększą podatek dywidendowy o jednego pensa z każdego funta.

FIRMY I ZARZĄDZANIE

Przedsiębiorcy już wiedzą, że bez względu na to, kto wygra wybory, to i tak muszą się liczyć ze zwiększeniem regulacji i ograniczeń, pomimo, że przy okazji referendum ws. Brexitu obiecywano, że akurat pod tym wzglądem po Brexicie ograniczeń będzie mniej.

Partia Konserwatywna

Ugrupowanie zapowiada, że wynagrodzenia dyrektorów będą przedmiotem corocznych głosowań na forum udziałowców. Poszczególne firmy będą musiały publikować współczynniki wynagrodzeń, aby pokazać, jak duża w danej firmie jest różnica pomiędzy wynagrodzeniami dyrektorów, a wynagrodzeniami zwykłych pracowników.
Torysi chcą też zwiększenia krajowego wynagrodzenia, które miałoby być powiązane ze wzrostem mediany zarobków.

Partia opowiada się także za zmianą reguł ws. fuzji i przejęć. W wyniku zmian wszystkie obietnice, do których zobowiąże się podmiot przejmujący, miałyby być wiążące pod względem prawnym. Rząd uzyskałby wówczas możliwość zatrzymania przejęcia, gdyby dana firma nie spełniała swoich obietnic.

Partia Pracy

Laburzyści zgodnie z zapowiedziami chcą obłożyć firmy 2,5 proc. podatkiem od wynagrodzeń, jeśli te przekraczałyby 330 tys. funtów rocznie w przypadku menedżerów.
Ponadto Partia Pracy chce podniesienia minimalnego wynagrodzenia do poziomu 10 funtów na godzinę od 2020 roku.

W czasie rządów Partii Pracy Brytyjczycy mogą się spodziewać wprowadzenia 4 nowych dni wolnych, które miałyby upamiętniać patronów Anglii, Walii, Szkocji oraz Irlandii Północnej.

Dodatkowo Laburzyści zakazaliby umów, które wiążą pracowników z daną pracą, a nie gwarantują im żadnego wynagrodzenia.

W planach Partii Pracy znalazł się również projekt reformy prawa zw. z fuzjami i przejęciami. Po zmianach każdy podmiot przejmujący musiałby przedstawić wyraźny plan ochrony pracowników oraz ich wynagrodzeń.

Wśród postulatów zalazło się również wprowadzenie współczynnika wynagrodzeń 1:20, jeśli chodzi o menedżerów względem szeregowego pracownika – w przypadku firm z sektora publicznego oraz firm, które realizują kontrakty państwowe.

Liberalni Demokraci

Jednym z głównych postulatów tego ugrupowania jest odwrócenie obniżek podatków od zysków kapitałowych, które wprowadziła Partia Konserwatywna.

Ważne miejsce wśród zapowiadanych przez Liberalnych Demokratów zmian jest wprowadzenie parytetów. I tak 40 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek notowanych w ramach indeksu FTSE 350 musiałoby być obsadzone przez kobiety.

Ponadto firmy zatrudniające co najmniej 250 pracowników musiałyby zwiększyć zatrudnienie mniejszości etnicznych oraz publikować dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu z uwzględnieniem takich czynników, jak płeć, pochodzenie etniczne czy orientacja seksualna.

ENERGETYKA

Także i w tym obszarze plany największych ugrupowań idą w różnych kierunkach.

Partia Konserwatywna

Rządzące obecnie ugrupowanie chce zakazać budowy lądowych farm wiatrowych na wielką skalę oraz ułatwić rozwój przemysłu łupkowego na Wyspach.

Partia Pracy

Laburzyści opowiadają się za tym, aby do 2030 roku 60 proc. energii było pozyskiwane ze źródeł odnawialnych lub tych nie związanych z emisją CO2.

W przeciwieństwie do Partii Konserwatywnej, Partia Pracy wprowadziłaby zakaz frackingu – technologii wykorzystywanej do pozyskiwania surowców z łupków. Partia ta wspierałaby również projekty energetyczne związane z energią atomową.

Sieci gazowe i energetyczne trafiłyby z powrotem pod kontrolę państwa.

Liberalni Demokraci

Podobnie jak Partia Pracy, liberałowie chcą sprawić, aby do 2030 roku 60 proc. energii pochodziło ze źródeł odnawialnych.
Ugrupowanie chce położyć szczególny nacisk na efektywność energetyczną, poprzez wprowadzenie standardów energetycznych dla nowych budynków.

INNE KWESTIE

Partia Konserwatywna

Ważne miejsce w programie Konserwatystów zajmuje budowa miliona mieszkań od 2015 do 2020 roku. Kolejny milion miałby powstać do końca 2022 roku.

Partia Pracy

Laburzyści chcą zasilić system opieki zdrowotnej dodatkowymi 37 mld futnów w ciągu kolejnych 5 lat, z czego 10 mld funtów miałoby zostać przeznaczonych na remont i nowe budynki oraz systemy IT.

Liberalni Demokraci

Wśród innych postulatów tego ugrupowania zaznała się legalizacja i opodatkowanie marihuany, dzięki czemu budżet państwa pozyskałby miliard funtów rocznie.

>>> Czytaj też: Zła wiadomość dla Theresy May. Nowy sondaż YouGov nie daje Partii Konserwatywnej większości