Na giełdach w zachodniej Europie wyprzedaż akcji. W poniedziałek wszyscy myślą już o środzie, May dalej rządzi, Macron może się pochwalić kolejnym zwycięstwem, a w USA dalszy ciąg sprawy z Donaldem Trumpem w roli głównej - podają maklerzy.

W środę zakończy się dwudniowe posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Rynek terminowy w 100 proc. wycenia możliwość podwyżki stóp procentowych na tym spotkaniu przez Fed.

Ważna dla rynków będzie ocena stanu amerykańskiej gospodarki, z której w ostatnim czasie dochodzą sygnały spowolnienia. Istotne będą też perspektywy ewentualnej kolejnej podwyżki stóp procentowych w tym roku.

Fed przedstawi w środę nowe, kwartalne projekcje makroekonomiczne. W centrum uwagi znajdzie się "wykres kropkowy" (dot-plot) z medianą projekcji poziomu stóp procentowych członków FOMC (Federalny Komitet Otwartego Rynku) na koniec roku.

W marcu większość bankierów z Fed oczekiwała w trzech podwyżek stóp proc. rocznie w 2017 i 2018 r.

Inwestorzy czekać będą też na sygnały Fed dotyczące redukcji sumy bilansowej.

W tym tygodniu inwestorzy poznają też decyzje kilku innych najważniejszych banków centralnych na świecie: banku centralnego Szwajcarii, Banku Anglii (BoE) i Banku Japonii (BoJ).

ROPA POWRACA DO ŁASK

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku zyskują w reakcji na prognozy Saudyjczyków, że w nadchodzących miesiącach globalne zapasy ropy zaczną się szybciej kurczyć, a to poprawi notowania.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 46,15 USD, po zwyżce o 32 centy, czyli 0,7 proc.

Minister energii Arabii Saudyjskiej Khalid Al-Falih ocenił podczas briefingu w Kazachstanie, że globalne zapasy ropy spadają i proces ten jeszcze przyspieszy w najbliższych 3-4 miesiącach.

MACRON RÓWNIEŻ MOCNY W PARLAMENCIE

Według wstępnych wyników pierwszą turę wyborów parlamentarnych we Francji wygrała partia prezydenta Emmanuela Macrona LREM, która wraz z centrowym ugrupowaniem MoDem uzyskała poparcie 32,2-32,9 proc. wyborców. Najsilniejszą opozycję będą stanowić Republikanie.

Partia Macrona La Republique en Marche (LREM) zdobędzie najprawdopodobniej od 400 do 440 miejsc w liczącym 577 posłów Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie francuskiego parlamentu, a wraz z MoDem może mieć między 415 a 445 mandatów.

Centroprawica, czyli partia Republikanie uplasowała się na drugim miejscu; populistyczny Front Narodowy (FN), mimo bardzo dobrego rezultatu jego przywódczyni Marine Le Pen (45 proc. głosów), odniósł według obserwatorów porażkę, zdobywając jedynie 14 proc. głosów, a po drugiej turze ma szanse na niewiele mandatów.

Partia Socjalistyczna poniosła zdecydowaną porażkę; głosowało na nią około 7,8 proc. wyborców. Wraz z siostrzanymi ugrupowaniami ma szansę zdobyć tylko 30 do 40 mandatów.

Wybory do niższej izby francuskiego parlamentu odbyły się miesiąc po drugiej turze wyborów prezydenckich, w której Macron pokonał Marine Le Pen z Frontu Narodowego.

Niemiecka prasa cieszy się z sukcesu partii prezydenta Francji Emmanuela Macrona w niedzielnej pierwszej turze wyborów parlamentarnych, przewidując jej ostateczne zwycięstwo za tydzień. Ostrzega jednak francuskiego prezydenta przed "pokusą absolutyzmu".

"Macron tryumfuje w wyborach parlamentarnych. Jego partia deklasuje zarówno tradycyjną konkurencję, jak i Front Narodowy Marine Le Pen. Macron będzie mógł wkrótce rządzić bez potrzeby oglądania się na innych" - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung", ostrzegając jednak, że "wkurzona Francja" nie zniknęła.

"Sueddeutsche Zeitung" zwraca uwagę, że Macron po raz drugi "wszystko zaryzykował" i prawdopodobnie po raz drugi "wszystko wygra".

Rewolucja Macrona jest sukcesem, gwałtowny wzlot może się jednak źle skończyć - pisze "Die Welt".

BRYTYJSKA PREMIER ZREKONSTRUOWAŁA RZĄD I RZĄDZI DALEJ

Po przedterminowych wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii, w których torysi stracili uzyskaną w 2015 roku bezwzględną większość w Izbie Gmin, stojąca na czele Partii Konserwatywnej brytyjska premier Theresa May będzie kontynuować negocjacje z północnoirlandzką Demokratyczną Partią Unionistów (DUP), której wsparcia potrzebuje do uzyskania większości rządzącej.

Z niedzielnych sondaży Survation dla "Mail on Sunday" i YouGov dla "Sunday Times" wynika, że większość Brytyjczyków uważa, że May powinna ustąpić ze stanowiska po słabym wyniku torysów w wyborach (48 proc. wobec 38 proc. przeciwnego zdania).

Rządzący Wielką Brytanią od 2010 roku torysi uzyskali 318 mandatów (o 13 mniej niż w poprzednich wyborach w 2015 roku), a opozycyjna Partia Pracy - 262 (o 30 więcej). Tym samym żadne z największych ugrupowań nie uzyskało bezwzględnej większości (326), która pozwoliłaby na samodzielne rządy.

Brytyjska premier Theresa May przeprowadziła w niedzielę rekonstrukcję rządu. Premier oceniła, że krajowi potrzebna jest stabilność.

W rozmowie z telewizją Sky News po serii spotkań z ministrami, premier May podkreśliła: "w tym ważnym dla naszego kraju okresie potrzebna jest zapewniona przez rząd stabilność".

W poniedziałek May poprowadzi pierwsze obrady rządu w nowym składzie, a we wtorek pojedzie do Francji, gdzie weźmie udział w rozmowach z prezydentem Emmanuelem Macronem.

Jeszcze przed wyjazdem do Francji szefowa rządu weźmie udział w posiedzeniu wpływowego komitetu 1922, w którego skład wchodzą szeregowi posłowie Partii Konserwatywnej, na którym będzie próbowała odzyskać nadwerężone słabym wynikiem wyborczym zaufanie deputowanych i niezbędne poparcie dla swojego rządu.

Tymczasem siły odzyskuje brytyjski funt - w poniedziałek waluta Wyspiarzy umacnia się o 0,1 proc. do 1,2760 USD, po tym gdy w piątek - po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych w W.Brytanii - straciła 1,6 proc.

W TYM TYGODNIU DALSZY CIĄG DRAMATU "TRUMP - COMEY - TAŚMY"

Minister sprawiedliwości i zarazem prokurator generalny USA, Jeff Sessions zamierza we wtorek wystąpić przed senacką komisją ds. wywiadu, by odnieść się do niektórych kwestii poruszonych podczas przesłuchania były szefa FBI Jamesa Comeya w ubiegły czwartek.

8 czerwca przed tą właśnie komisją Senatu USA zeznawał były szef FBI James Comey. Powiedział on podczas przesłuchania, że obawiał się, iż prezydent Trump może kłamać w sprawie treści ich rozmów, i uznając, że będzie musiał mieć własny zapis tego spotkania, sporządził notatkę służbową zaraz po rozstaniu się z prezydentem.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders oświadczyła następnie: "Mogę powiedzieć z całą pewnością, że prezydent nie jest kłamcą, i szczerze mówiąc czuję się obrażona tym, że można zadać takie pytanie" - powiedziała Sanders dziennikarzom akredytowanym w Białym Domu podczas briefingu.

Trump napisał zaś na Twitterze, że Comey powinien liczyć na to, że nie ma nagrań tych rozmów. Były szef FBI powiedział komisji, że ma nadzieję, iż takie taśmy istnieją.

Poniżej indeksy w Europie - godz. 09.25

Indeks Kraj Wartość (pkt.) 1D (%) 1W (%)
Euro Stoxx 50 Strefa euro 3569,83 -0,45 -0,27
DAX Niemcy 12772,56 -0,34 -0,39
FTSE 100 W.Brytania 7499,84 -0,37 -0,34
CAC 40 Francja 5274,70 -0,47 -0,63
IBEX 35 Hiszpania 10904,50 -0,67 0,18
FTSE MIB Włochy 21093,53 -0,14 1,80

>>> Polecamy: Kolejna wygrana Macrona. Oto wyniki wyborów parlamentarnych we Francji