Rosja: Przedłużone przez UE sankcje ws. Krymu są nielegalne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 czerwca 2017, 13:32
W odpowiedzi na przedłużenie w poniedziałek przez UE sankcji wobec zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja uznaje sankcje za nielegalne i szkodliwe dla krajów będących ich inicjatorami.

"Nie uważamy ich (sankcji - PAP) za legalne, a poza tym, według nas, szkodzą one nie tylko nam, ale też krajom, które są ich inicjatorami" - powiedział Pieskow komentując poniedziałkową decyzję UE.

Sankcje gospodarcze, które mają obowiązywać do 23 czerwca 2018 roku, obejmują zakaz importu produktów z oraz zakaz inwestowania na półwyspie, co oznacza, że obywatele i firmy z UE nie mogą kupować tam nieruchomości, finansować krymskich firm i świadczyć związanych z tym usług.

Restrykcje dotyczą też usług turystycznych; statki turystyczne z UE nie mogą zawijać do portów na półwyspie, z wyjątkiem sytuacji nadzwyczajnych.

Sankcje zakazują również eksportu na Krym niektórych dóbr i technologii w sektorze transportu, telekomunikacji, energii, wydobycia ropy, gazu i minerałów. Zakazane są także techniczne wsparcie, pośrednictwo i usługi budowlane oraz inżynieryjne dotyczące tych sektorów.

Kraje UE potępiły nielegalną aneksję należących do i zamierzają kontynuować swoją politykę nieuznawania przyłączenia półwyspu do Rosji.

>>> Czytaj też: Wielka rozbudowa polskich portów. Nad Bałtykiem powstanie terminalowy hub

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj