Atomowa presja na złotego. Kurs EUR/PLN może dojść do 4,30

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2017, 16:45
Forex. Fot. Shutterstock
Forex. Fot. Shutterstock/ShutterStock
Kurs EUR/PLN może dalej zwyżkować, nawet do poziomu 4,30, na fali awersji do ryzyka na rynkach finansowych oraz obaw o kwestie polityczne - uważa Piotr Popławski z ING Banku Śląskiego. Zdaniem Popławskiego spread polskich obligacji do Bundów również może kontynuować wzrost.

"Jest dużo ryzyk w otoczeniu zewnętrznym i korekta ostatniego wzrostu EUR/PLN nie jest taka oczywista. O ile nie pojawi się implus, wzrost kursu może trwać nawet w okolice 4,30. Szczególnie martwi słabość złotego na tle regionu, szczególnie węgierskiego forinta, co pokazuje, że dyskonto w notowaniach PLN, związane m.in. ryzykami politycznymi, nie zmniejsza się. Widocznie inwestorzy przyjęli, że plany zmian w sądownictwie oraz spór z Komisją Europejską przesunęły się jedynie na okres po wakacjach" - powiedział Popławski PAP Biznes.

"Jeżeli jutrzejsze dane o inflacji z USA pokażą, że presja inflacyjna rośnie, to będzie to kolejny impuls do osłabienia złotego. Negatywnie na polską walutę wpływa również awersja do ryzyka na rynkach finansowych, wywołana m.in. nasileniem konfliktu na linii USA - Korea Północna" - dodał.

W ocenie Popławskiego kurs EUR/USD może w najbliższych tygodniach zejść w okolice 1,15.

"Perspektywy dolara poprawiły się - z jednej strony mamy mocne dane ze Stanów, które uprawdopodabniają podwyżki stóp procentowych, a z drugiej strony łagodną retorykę EBC" - ocenił.

Ekonomista spodziewa się ponadto dalszego wzrostu spreadu między dziesięcioletnimi obligacjami Polski i Niemiec. W czwartek różnica rentowności przekroczyła 290 pb pierwszy raz od końcówki czerwca.

"Rynek przygotowuje się na wyższą podaż ze strony MF, a dodatkowo na wycenę instrumentów dłużnych wpływa wspomniane ryzyko polityczne" - ocenił.

"Spread może rozszerzyć się z obu stron, tzn. rentowność Bunda może lekko spaść, a polskich papierów - wzrosnąć. Oceniam, że dochodowość krajowych obligacji jest obecnie niższa o 10-15 pb niż powinna być, właśnie ze względu na niższą podaż na rynku pierwotnym w III kw." - dodał.

>>> Czytaj też: Koniec ery "strategicznej cierpliwości". Trump wywołał panikę w mediach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj