ZUS: wniosek o emeryturę złożyło już blisko 15 tys. osób

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2017, 14:52
Do godz. 13 wniosek o przyznanie emerytury złożyło blisko 15 tys. osób - poinformował PAP rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Zapewnił, że pomimo dużego ruchu ZUS radzi sobie obsługą klientów. Piątek to pierwszy dzień składania wniosków w związku z obniżeniem wieku emerytalnego.

1 października br. w życie wejdą przepisy, które przywracają wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. Wnioski emerytalne o przejście na emeryturę według nowych zasad można składać od 1 września.

Rzecznik poinformował, że w trzech warszawskich oddziałach Zakładu złożono ponad 1 tys. 300 wniosków, w Gdańsku 1 tys., w Kielcach 491, w Krakowie 492, Wałbrzychu 567.

Z kolei Szczecinie do godzin przedpołudniowych złożono 468 wniosków emerytalnych - poinformował dyrektor oddziału ZUS w Szczecinie Zbigniew Zalewski.

Średnio wniosków o emerytury, renty i świadczenia przedemerytalne w pierwszym półroczu br. wpływało do szczecińskiego ZUS 1,5 tys. miesięcznie. Jak oszacował Zalewski, takich wniosków w październiku br. może wpłynąć nawet ponad dziesięć razy więcej.

"Po otwarciu oddziałów ZUS na sale obsługi wlał się tłum wnioskodawców. Byliśmy jednak przygotowani nawet na odrobinę większy ruch" - powiedział Andrusiewicz. "Mieliśmy przygotowane dodatkowe stanowiska obsługi. Pracownicy ZUS kierowali ruchem tak, aby był on płynny" - dodał.

Zaznaczył, że największy ruch na salach obsługi ZUS został rozładowany do godz. 9. "Generalnie średni czas oczekiwania to kilkanaście minut. Cały czas trwa płynna obsługa klientów" - zapewnił rzecznik.

Zwrócił uwagę, że pierwsi klienci w niektórych miastach pojawili się przed siedzibą ZUS o godz. 5 rano. "Nasi pracownicy reagowali na gromadzące się osoby na zewnątrz i często otwierali sale obsługi nawet przed godz. 7, żeby rozładować ruch" - podkreślił.

Zapewnił, że jeżeli ktoś ma wyliczony kapitał początkowy, to wniosek o przyznanie emerytury będzie rozpatrzony w ciągu 30 dni. "Jeżeli ktoś nie ma wyliczonego kapitału, to ten proces trwa trochę dłużej. Musimy zebrać dokumenty, sprawdzić je, czy są prawidłowe" - zaznaczył Andrusiewicz. Zwrócił uwagę, że kapitału początkowego nie ma wyliczonego ok. 60 tys. osób.

Wnioski o przyznanie emerytury będzie można złożyć nie tylko w oddziałach ZUS, ale także w niektórych placówkach Poczty Polskiej. Gwarantuje to podpisane w czwartek porozumienie. Zgodnie z nim w placówkach pocztowych w wybranych miejscowościach zorganizowane będą dyżurne stanowiska ZUS, gdzie doradcy emerytalni wyjaśniają zainteresowanym zmiany przepisów obniżających wiek emerytalny, tłumaczą, od czego zależy wysokość emerytury i ile wyniesie ich świadczenie.

W urzędach pocztowych będą dostępne również materiały informacyjne ZUS dotyczące usług doradcy ds. emerytalnych oraz informatory skierowane do przyszłych świadczeniobiorców. Planowane jest również wyświetlanie spotów informacyjnych.

Paweł Żebrowski, Kacper Reszczyński(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj