Złoty najsłabszy od początku tego roku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 stycznia 2009, 23:59
Środa okazała się być najgorszym dniem dla złotego od początku roku. Prognozy mówiące o tym, że już wkrótce za dolara możemy zapłacić powyżej 3,20 zł a za euro ok. 4,20-4,21 wydają się coraz bardziej prawdopodobne, oceniają analitycy.

"Wcześniejsze wskazania mówiące, że już wkrótce za dolara możemy płacić powyżej 3,20 zł, są w zasadzie o krok od realizacji. Także euro może wkrótce przełamać strefę oporów w rejonie 4,20-4,21, co otworzy drogę do ataku na nowe maksima" - poinformował analityk First International Traders Marek Rogalski.

Analityk dodał, że sytuacja na rynku, wskazuje na możliwość kilkugodzinnej stabilizacji (nawet nieznacznej parogroszowej korekty), która powinna być wykorzystana do zwiększenia posiadanych długich pozycji w walutach przeciwko złotemu.

Jednocześnie Rogalski dodał, że opublikowane dzisiaj dane o inflacji CPI w grudniu (3,3 proc. r/r) i podaży pieniądza M3 (18,8 proc. r/r) nie były w stanie odwrócić negatywnego trendu.

W środę o godz. 16.30 za jedno euro płacono średnio 4, 1761 zł a za dolara 3,1777 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3143.

W środę o godz. 09:10 za jedno euro płacono średnio 4,1117 zł a za dolara 3,0940 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3303.

We wtorek, po godz. 17:30 za jedno euro płacono 4,1535 zł, a za dolara 3,1503 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3194.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj