Ostatni motyl PRL-u

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2017, 20:00
Andrzej Rosiewicz fot. Maksymilian Rigamonti
Andrzej Rosiewicz fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Żeby być błaznem na wysokim poziomie, trzeba mieć w sobie wiele powagi, a nawet głębi. Mam tylko trzy komóry: jedną, co wymyśla, drugą, co dośmiesza, a trzecią, która patrzy, czy to wszystko jest na poziomie. Z Andrzejem Rosiewiczem rozmawia Magdalena Rigamonti.

Niech pani nie mówi o mrówce, jak tu mamy słonia, 200 mld VAT wyprowadzonego z Polski. Kutry Polskie to była potęga, teraz nie ma. A rozbrojenie polskich stoczni po to, żeby stocznie niemieckie miały lepiej… Takiej fuchy, jaką dostał Tusk, nie dostaje się za nic. Za nic też nie dostaje się niemieckich medali. On się musiał tym Niemcom jakoś przysłużyć.

I zapewne pogłębiał współpracę polsko-niemiecką, jak mówi Angela Merkel. To jest wszystko przykrywanie działalności dobroczynnej Donalda Tuska na rzecz Niemiec.

Nie jak pisowiec, jak Polak. Jest duża grupa ludzi, która na nikogo nie głosowała. A czy ja powiedziałem, że Tusk jest z Platformy? Nie. Powiedziałem, że on osobiście jest odpowiedzialny za wiele czynów na korzyść Niemiec. Tusk w moim słowiańskim sercu jest osobą negatywną dla Polski. Mówi się: po czynach ich poznacie. Można też poznawać po znakach i po słowach. I on używał słów, które dla mnie jako Polaka są nie do przyjęcia.

Polska to nienormalność.

Jeszcze powiedział, że polskość mu ciąży.

I jeszcze: wy, Polacy. Te trzy powiedzenia określają tego faceta tak, że on nie ma prawa zajmować w Polsce żadnej funkcji.

Nie widziałem, nie słyszałem nagrań. Ale pamiętam, jak cytowano te wypowiedzi. Ludzie pytają, czy naprawdę to powiedział. Naprawdę.

Ze dwie albo trzy. Dla niego Polska to jest ojczyzna, ale w cudzysłowie. Pamięta pani, jak rozmawiał z Putinem na sopockim molo? Po niemiecku, płynnie. W żadnej proniemieckiej gazecie nikt nigdy nie napisał, że Donald Tusk, jak był dzieckiem, to podobnież mówił w domu po niemiecku.

To był jeszcze inny „Newsweek”. Tusk zasługuje na brak mojego szacunku za to, jak traktuje Polskę. I myślę, że wszyscy ci, którzy się czują prawdziwymi Polakami, tak właśnie uważają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: politykatusk
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj