Chiny: Były szef partii w Chongqingu Sun Zhengcai wydalony z KPCh

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 września 2017, 20:51
Były sekretarz Komunistycznej Partii Chin (KPCh) w Chongqingu Sun Zhengcai, w którym do niedawna upatrywano kandydata na najwyższe stanowiska, został w piątek wydalony z partii, trzy tygodnie przed jej XIX krajowym zjazdem – podała komisja dyscyplinarna.

Komentatorzy porównują sprawę Suna do dramatycznej historii innego byłego sekretarza z Chongqingu, Bo Xilaia, którego gwałtowny upadek i oskarżenie o korupcję wstrząsnęły chińską polityką tuż przed poprzednim krajowym zjazdem KPCh w 2012 roku, gdy władzę w kraju i partii przejmował Xi Jinping i jego administracja.

Podobnie jak pięć lat temu Bo, Sun był do niedawna typowany na jedno z siedmiu miejsc w Stałym Komitecie Biura Politycznego KPCh – najwyższym organie sterującym partią i de facto całym krajem. Jednak nagle w lipcu obiecująca kariera Suna runęła, gdy został usunięty ze stanowiska w Chongqingu i poddany dochodzeniu pod zarzutem „pogwałcenia partyjnej dyscypliny”.

Decyzję o wydaleniu Suna z partyjnych szeregów podjęło Biuro Polityczne po analizie raportu ze śledztwa Centralnej Komisji Inspekcji Dyscypliny. Dochodzenie wykazało m.in, że Sun utracił wiarę w partyjne ideały, wyjawiał tajemnice partii, nadużywał władzy i przyjmował łapówki, czym „zawiódł zaufanie Komitetu Centralnego partii i oczekiwania ludu, wywołując ogromne szkody dla partii i kraju” - napisano w komunikacie na stronie komisji.

Wydalenie Suna oznacza automatycznie utratę przez niego miejsca w 25-osobowym Biurze Politycznym Komitetu Centralnego – organu o szczebel niższego od siedmioosobowego Stałego Komitetu. Sprawa Suna została przekazana wymiarowi sprawiedliwości – podano w komunikacie.

Bo Xilai, który rządził w mieście wydzielonym Chongqing od 2007 roku, został w marcu 2012 roku usunięty ze stanowiska, a wkrótce pod zarzutem „pogwałcenia dyscypliny” poddany wewnątrzpartyjnemu dochodzeniu. Obecnie odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia za korupcję.

Szeroko zakrojona kampania antykorupcyjna lansowana przez prezydenta Xi Jinpinga od 2013 roku doprowadziła już do ukarania ponad miliona urzędników w całym kraju. Nie ma miesiąca, by komisja dyscyplinarna nie informowała o kolejnym dygnitarzu podejrzanym o „poważne naruszenia dyscypliny”, jak zwykle eufemistycznie nazywa się korupcję.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj