"Sueddeutsche Zeitung": Niemcom grozi kompromitacja. Nie zrealizują swoich celów klimatycznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 października 2017, 11:53
Dymiące kominy;emisja CO2
Dymiące kominy/ShutterStock
Niemcy nie zrealizują wyznaczonych przez siebie celów ochrony klimatu, zakładających redukcję o 40 proc. emisji gazów cieplarnianych do 2020 roku - pisze  "Sueddeutsche Zeitung", powołując się na ekspertów ministerstwa ochrony środowiska. Według specjalistów oznaczałoby to dla niemieckich władz kompromitację na arenie międzynarodowej.

Bez gruntownych zmian w polityce klimatycznej Niemcy zdołają zmniejszyć emisję gazów w najlepszym razie o 32,5 proc., a w przypadku pesymistycznego scenariusza tylko o 31,7 proc. - czytamy w "SZ".

Zdaniem ekspertów taka sytuacja oznaczałaby dla niemieckich władz kompromitację na arenie międzynarodowej. Autorzy zwracają uwagę na fiasko wdrożonego w zeszłym roku planu "Ochrona klimatu 2020", który miał skłonić przedsiębiorstwa do podjęcia dodatkowych wysiłków na rzecz ograniczenia emisji.

Analizując przyczyny niekorzystnej sytuacji, "SZ" zwraca uwagę na fakt, że udział źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej w minionych latach co prawda zwiększył się, jednak wykorzystujące węgiel wcale nie zmniejszyły produkcji, wytwarzając więcej prądu na eksport. W ten sposób do atmosfery dostaje się dodatkowo 10 mln ton gazów cieplarnianych rocznie.

Wzrost liczby mieszkańców oraz wzrost gospodarczy prowadzą do dalszego zwiększania się zużycia energii. W dodatku przybywa gospodarstw ogrzewających domy olejem, który jest tańszy od powodującego mniej zanieczyszczeń gazu.

"SZ" zwraca uwagę, że w kampanii wyborczej kanclerz obiecywała realizację celów klimatycznych. "Znajdziemy sposoby, by do 2020 roku zrealizować nasz cel - 40 procent. Obiecuję" - cytuje dziennik słowa Merkel wypowiedziane podczas telewizyjnej audycji.

Zdaniem ekspertów Niemcy nie zrealizują swoich bez rezygnacji z węgla. Temat ten zostanie z pewnością poruszony podczas negocjacji koalicyjnych rozpoczynających się w przyszłym tygodniu. Kompromis nie będzie jednak - zdaniem "SZ" - sprawą prostą. Podczas gdy Zieloni domagają się szybkiego zamknięcia 20 najbardziej zatruwających atmosferę elektrowni węglowych, a od 2030 roku chcą całkowicie zrezygnować z węgla, to liberalna FDP zdecydowanie odrzuca państwowe ingerencje w rynek.

>>> Czytaj też: Polska ratyfikuje poprawkę do Protokołu z Kioto. Zredukujemy emisję CO2 o 20 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj