Od wspólnej partii golfa z premierem Japonii Shinzo Abem prezydent USA rozpocznie w niedzielę swoją pierwszą azjatycką podróż, w ramach której odwiedzi pięć państw regionu.

Według ekspertów cytowanych przez Kyodo, mimo wcześniejszych spekulacji Trump nie będzie naciskał na rozpoczęcie negocjacji w sprawie amerykańsko-japońskiej umowy o wolnym handlu. Japonia preferuje rozmowy w ramach proponowanego wcześniej Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), z których USA wycofały się wkrótce po inauguracji prezydentury Trumpa w styczniu br.

Reklama

„Jeśli prezydent Trump poruszy kwestię porozumienia w sprawie wolnego handlu, odwróci to uwagę Stanów Zjednoczonych i Japonii od bardziej naglących elementów agendy, takich jak zagrożenie północnokoreańskie” - ocenił cytowany przez Kyodo dyrektor studiów międzynarodowych na amerykańskim Washington College, Andrew Oros.

W tym roku Pjongjang przeprowadził kolejną próbę atomową i wystrzelił kilka rakiet balistycznych, z których dwie przeleciały nad terytorium Japonii. Według ekspertów reżim Kim Dzong Una opracował rakiety z głowicami nuklearnymi, które mogłyby uderzyć w kontynentalną część Stanów Zjednoczonych.

Zdaniem analityków w czasie wizyty Trump i Abe podkreślą potrzebę wywierania wraz ze społecznością międzynarodową „maksymalnej presji” i nałożenia sankcji na Koreę Północną, by zmusić ją do zaprzestania prowokacji i powrotu do rozmów na temat rozbrojenia nuklearnego.

W połowie października na spotkaniu z wicepremierem Japonii Taro Aso w Waszyngtonie wiceprezydent USA Mike Pence wyraził silne zainteresowanie swojego kraju rozpoczęciem rozmów w sprawie umowy o wolnym handlu – przypomina japońska agencja prasowa. Zrodziło to spekulacje, że Trump może poruszyć tę kwestię podczas wizyty w Japonii w ramach swoich dążeń do redukcji deficytu USA w bilansie handlowym z tym krajem.

Ewentualna amerykańsko-japońska umowa o wolnym handlu objęłaby prawie 30 proc. światowego handlu międzynarodowego – oblicza Kyodo.

Po wycofaniu się USA z negocjacji w sprawie TPP Japonia zainicjowała rozmowy o tzw. TPP11, umowie o wolnym handlu obejmujących 11 państw regionu. Wicepremier Aso ostrzegł w tym roku, że „nie ma gwarancji”, iż USA będą w stanie osiągnąć lepsze warunki w ramach umowy dwustronnej niż w ramach TPP.

„Obecna administracja (USA) wyrażała duże zainteresowanie postępem w dwustronnych negocjacjach handlowych z Japonią, a uzyskanie takiego zapewnienia od premiera Abego podczas wizyty prezydenta byłoby wielkim zwycięstwem” - oceniła badaczka z Brookings Institution Mireya Solis.

„Jednak USA doskonale zdają sobie sprawę, że Japonii opiera się przed rozpoczęciem dwustronnych negocjacji i preferuje TPP11 w nadziei na powrót USA (do negocjacji w ramach tej inicjatywy - PAP) w przyszłości” - powiedziała Solis w osobnym wywiadzie.

O ile rozmowy o dwustronnej umowie handlowej nie będą prawdopodobnie najważniejszym punktem programu, przywódcy porozumieją się w sprawie rozwoju mobilnej komunikacji nowej generacji i innych nowych technologii, takich jak pojazdy autonomiczne i sztuczna inteligencja - pisze dalej Kyodo. Abe będzie też prawdopodobnie promował japońskie rozwiązania, m.in. w zakresie szybkiej kolei.

Według Orosa, Trump i Abe wezwą również Chiny, by zaprzestały podważania japońskiej administracji nad wyspami Senkaku (chiń. Diaoyu) na Morzu Wschodniochińskim. Poza Chinami i Japonią prawo do bezludnego archipelagu rości sobie również Tajwan.

Z Japonii Trump poleci do Korei Południowej, a stamtąd do Chin, Wietnamu i na Filipiny.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)