Drastyczny spadek liczby spraw kierowanych do TK

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 listopada 2017, 12:52
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny/PAP
Drastycznie spadła liczba spraw kierowanych do sądu konstytucyjnego. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku wpłynęło ich 261. To ponad dwukrotnie mniej niż w 2015 r.

Spadek zaufania do Trybunału Konstytucyjnego widoczny jest przede wszystkim na przykładzie skarg konstytucyjnych składanych przez obywateli oraz pytań prawnych kierowanych do tej instytucji przez sądy. W przypadku tych pierwszych w okresie od 1 stycznia do 30 września br. wpłynęło ich 188, podczas gdy w 2015 r. było ich 408. Natomiast sądy w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy br. pytały TK jedynie 18 razy. Dwa lata temu decydowały się na to 135 razy. I choć do końca roku zostało jeszcze kilka miesięcy, eksperci nie mają wątpliwości, że już dziś można mówić o porażce.

– Te dane pokazują jak na dłoni, że autorytet TK został zniszczony. Przestał on być postrzegany jako zdolny do orzekania o prawach i wolnościach obywatelskich i nie jest już traktowany jako ważne ogniwo w łańcuchu instytucji mających stać na straży praworządności – komentuje dr Ryszard Balicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Awantura, która rozpętała się wokół TK w 2015 r., odbija się tej instytucji czkawką. Skutkiem tego, co się działo wówczas w Sejmie, jest fakt, że obecnie w składzie TK zasiada trzech sędziów dublerów. Chodzi o Mariusza Muszyńskiego Henryka Ciocha i Justyna Piskorskiego. Osoby te zostały wybrane na stanowiska, które według orzecznictwa TK były już prawidłowo obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji.

– Tak drastyczny spadek liczby pytań prawnych kierowanych do trybunału przez sądy pokazuje, że wymiar sprawiedliwości jest świadomy, iż osoby te nie mają legitymacji do orzekania – uważa Balicki.

Z kolei dr hab. Marek Dobrowolski, konstytucjonalista z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, podkreśla, że odpowiedzialność za tę sytuację spada na wszystkie strony sporu, w tym także na ówczesny Trybunał Konstytucyjny. Początkiem sporu było przecież uchwalenie przez Sejm poprzedniej kadencji zmian w prawie, które pozwoliły poprzedniej ekipie rządzącej wybrać pięciu sędziów TK, choć zgodnie z konstytucją miała prawo obsadzić jedynie trzy miejsca.

>>> Polecamy: Prędzej w morzu wyschnie woda, zanim w sądach będzie zgoda

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj