"Sueddeutsche Zeitung": siła Rosji w Syrii to wynik słabości Ameryki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 listopada 2017, 10:03
Komentując spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem w Soczi, niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" pisze w środę, że jest ono dowodem na wzrost międzynarodowego znaczenia Rosji, będącego skutkiem słabości USA.

"Za cztery miesiące w Rosji odbędą się wybory prezydenckie. Putin ciągle jeszcze oficjalnie nie ogłosił, że będzie kandydował, ale kampania wyborcza trwa od dawna" - pisze autor komentarza Julian Hans.

Hans zaznacza, że mieszkańcy Rosji nie interesują się co prawda - w przeciwieństwie do konfliktu na Ukrainie - wojną w Syrii, "ani ofiarami, ani sukcesami". Rosjanie doceniają jednak nowe poczucie siły, z jakim kraj ten występuje na międzynarodowym parkiecie. "Rosję znów się poważa i znów się jej boi, to najważniejsze" - pisze komentator o nastrojach panujących w kraju rządzonym przez Putina.

Wszystko to osiągnął Putin "stosunkowo małym nakładem sił" - ocenia Hans. "Gdy w 2013 roku atak za pomocą gazu bojowego w Damaszku pozostał bez konsekwencji, stało się jasne, że ówczesny prezydent USA Barack Obama niczego nie uczyni. A (obecny przywódca USA) Donald Trump cieszy się, że mógł Putinowi w Syrii oddać pole do działania. Nowa siła Rosji jest w rzeczywistości skutkiem słabości Ameryki" - czytamy w "SZ".

Hans zwraca uwagę, że Soczi stało się "nowym centrum międzynarodowej dyplomacji". W rozmowie z Asadem Putin podkreślał co prawda, że proces pokojowy musi zostać doprowadzony do końca przez ONZ, jednak nitki tego procesu nie prowadza do Waszyngtonu, co do niedawna było oczywistością, lecz do Moskwy - podkreśla niemiecki dziennikarz.

Zdaniem Hansa nie jest jeszcze przesądzone, czy w Syrii dojdzie do ustanowienia "pax russica". Asad dotychczas chętnie korzystał z rosyjskiego wsparcia wojskowego, ale wszystkie oferty pośrednictwa w miarę możliwości skutecznie sabotował - przypomina komentator "SZ.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj