Goldman Sachs: po cichutku jest nadzieja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2009, 07:05
Goldman Sachs obniżył swoje prognozy gospodarcze na 2009 r. Ale jednocześnie specjaliści Goldman Sachs nie wykluczają, że punkt zwrotny w obecnym kryzysie pojawi się już w drugiej połowie tego roku.

Podczas wtorkowej konferencji dla inwestorów w Paryżu ekonomiści banku zapowiedzieli, że stopniowo może zacząć się zwiększać w portfelach udział instrumentów bardziej ryzykownych, takich jak akcje - podaje Reuters.

Na razie jednak jest źle, a Goldman Sachs zakłada, że światowy PKB skurczy się w tym roku o 0,6 proc., a nie jak wcześniej prognozowano - o 0,3 proc.

Mimo to specjaliści Goldman Sachs, odwołując się do gospodarczych planów pomocy w poszczególnych krajach, nie zakładają scenariusza deflacyjnego.

"Na razie sądzimy, że należy przyjąć pozycję defensywną. Jednak sądzimy, że przyjdzie taki moment, że osiągniemy punkt zwrotny, prawdopodobnie w drugiej połowie roku, który pozwoli na powrót lekkich wzrostów na rynku" - powiedział Peter Oppenheim, odpowiedzialny za strategię europejską w Goldman Sachs.

Według niego są trzy czynniki pozwalające na odważniejszy powrót do bardziej ryzykownych aktywów, takich jak akcje i obligacje korporacyjne: długoterminowe wskaźniki, rozwój rynku i normalizacja rynku kredytowego.

Oppenheim radzi, by w portfelu uprzywilejować sektory defensywne w Europie, takie jak telekomy, zdrowie, spółki paliwowe i dystrybucyjne. Radzi niedoważać spółki z sektora usług publicznych, jako za drogie. Podobnie odnosi się do spółek technologicznych, motoryzacyjnych i przemysłowych. Sugeruje też zająć pozycje neutralne wobec firm finansowych, z sektora rolnego i medialnych.

Ponadto zdaniem specjalisty Goldman Sachs, lepiej inwestować w defensywny w składzie londyński FTSE100. Neutralnie ocenia on paryski CAC 40, a uważa, że lepiej niedoważać niemiecki DAX.

Z kolei Jeffery Amato, odpowiedzialny za strategie kredytowe europejskie, uważa, że z punktu widzenia makroekonomicznego stopy procentowe są bliskie równowagi (fair value) - cytuje Reutersa francuski Les Echos.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj