Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,44 proc. do 23 940,68 pkt. Nasdaq Composite spadł o 1,27 proc. do 6824,34 pkt. S&P 500 zniżkował o 0,04 proc. do 2626,07 pkt.

Kolejną sesję wysokie wzrosty notował sektor finansowy, na czele z bankami, któremu sprzyjają oczekiwania na rozluźnienie części regulacji wprowadzonych po kryzysie finansowym, co zapowiedział we wtorek kandydat na szefa Fed Jerome Powell.

Reklama

Słabo radził sobie sektor technologiczny, który w sumie tracił ponad 2 proc. Największe spadki notowały AMD, Micron i Nvidia (ok. -6 proc.), Facebook tracił niemal 4 proc., a Amazon, którego kurs notował dynamiczne wzrosty, tracił 2 proc.

W centrum uwagi uczestników rynku znalazły się w środę wyższe od oczekiwań dane makro z USA i Niemiec oraz kwestia amerykańskiego systemu podatkowego. Wzrostu awersji do ryzyka nie zdołała wzbudzić kolejna próba rakiety balistycznej Korei Północnej oraz deklaracja reżimu o dołączeniu do grona mocarstw jądrowych.

Produkt Krajowy Brutto USA w trzecim kwartale 2017 r. wzrósł o 3,3 proc. w ujęciu zanualizowanym (SAAR) kdk - podano w drugim wyliczeniu. To najwyższy odczyt od 3 lat. Oczekiwano 3,2 proc. w ujęciu zanualizowanym kdk wobec wstępnego szacunku 3,0 proc.

W górę zaskoczył również odczyt preferowanej przez Fed miary inflacji - deflatora PCE. Wskaźnik w III kw. wzrósł o 1,4 proc. SAAR kdk, o 0,1 pkt. proc. powyżej oczekiwań, wobec 1,3 proc. w pierwszym wyliczeniu. W II kwartale wskaźnik wyniósł 0,9 proc.

Po publikacji danych amerykańskie papiery skarbowe pogłębiły przecenę. Rentowność 10-letnich Treasuries rośnie o 6 pb do 2,38 proc.

Prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen oceniła w środę, że ekspansja gospodarcza w USA jest coraz bardziej "szeroko zakrojona" na poszczególne sektory. Dodała, że nie obawia się o stabilność amerykańskiego sektora finansowego.

Rynek neutralnie odebrał wtorkowe wysłuchanie kandydata na szefa Fed Jerome'a Powella. Poglądy obecnego członka zarządu Fed wskazują na utrzymanie dotychczasowej linii w polityce monetarnej.

Gospodarka Stanów Zjednoczonych nie przegrzewa się, a warunki w niej panujące sprzyjają podwyżce stóp proc. w grudniu - powiedział Powell. Dodał, że ścieżka podwyżek zależeć będzie jednak od inflacji, która pozostaje niska z nieznanych do końca przyczyn. (PAP)