Bank Pekao: dane GUS potwierdziły silne tendencje wzrostowe w głównych branżach gospodarki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2018, 17:30
Miesięczne dane ze sfery realnej za grudzień potwierdziły, że tendencje wzrostowe w głównych branżach gospodarki pozostają silne - ocenił analityk Banku Pekao SA Piotr Piękoś w komentarzu do piątkowych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Jak podał w piątek GUS produkcja przemysłowa w grudniu wzrosła o 2,7 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 10,2 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo wzrosła rok do roku o 7,3 proc., a miesiąc do miesiąca wzrosła o 1,8 proc.

Ceny produkcji przemysłowej w grudniu 2017 r. wzrosły rdr o 0,3 proc., a w ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,3 proc.

Z kolei sprzedaż detaliczna w grudniu 2017 r. wzrosła o 6,0 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 16,6 proc. Sprzedaż detaliczna realnie wzrosła o 5,2 proc. rok do roku.

Jak ocenił Piękoś "wyraźnie niższa dynamika produkcji niż w listopadzie nie jest zaskoczeniem, będąc przede wszystkim efektem mocno negatywnego wpływu różnicy w liczbie dni roboczych". "Dynamika produkcji przemysłowej powinna w kolejnych miesiącach utrzymywać się na względnie wysokich poziomach, przy czym w coraz większej mierze silnikiem napędowym przemysłu będzie wewnętrzny popyt inwestycyjny, a w szczególności publiczne inwestycje infrastrukturalne" - dodał.

Stwierdził, że "negatywnie zaskoczył odczyt sprzedaży detalicznej". Zdaniem Piękosia "przyczynił się do tego przede wszystkim ostry spadek dynamiki rocznej w handlu samochodami, który zanotował w grudniu nietypowy w kontekście wzorca sezonowego spadek w ujęciu miesięcznym po bardzo silnym odczycie za listopad".

"Spodziewamy się, że w średnim terminie dynamika sprzedaży detalicznej w ujęciu realnym będzie się stopniowo obniżać wraz ze spowolnieniem wzrostu siły nabywczej gospodarstw domowych w następstwie wygaszenia pozytywnego efektu transferów fiskalnych" - ocenił.

W kontekście ceny produkcji sprzedanej przemysłu, analityk zaznaczył, że "niski odczyt inflacji producenckiej w ujęciu rocznym był wynikiem wysokiej bazy statystycznej, istotnego umocnienia złotego do dolara w ujęciu rok do roku oraz niższych niż przed rokiem cen głównych surowców". (PAP)

autor: Katarzyna Fiuk

edytor: Dorota Skrobisz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj