Merkel: Uchodźcy nie mogą wybierać kraju, do którego chcą jechać

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2018, 15:25
Szefowa rządu Niemiec Angela Merkel w niedzielnym wywiadzie dla telewizji ZDF powiedziała, że osoby ubiegające się o azyl w krajach UE nie mogą "po prostu wybierać sobie, do którego kraju chcą jechać". Podkreśliła znaczenie ograniczenia przemytu imigrantów.

Merkel jest szefową Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), która wraz bawarską Unią Chrześcijańsko-Społeczną (CSU) i socjaldemokratami z SPD tworzy w Niemczech koalicję rządową.

Oba chadeckie ugrupowania spierają się o Przed zakończonym w piątek szczytem Unii Europejskiej szef CSU i minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer groził, że jeśli UE nie znajdzie europejskiego rozwiązania w sprawie migracji, granice Niemiec dla migrantów zostaną zamknięte.

W wywiadzie dla telewizji publicznej ZDF, który zostanie wyemitowany około godz. 19, ale został przekazany z wyprzedzeniem niektórym mediom, Merkel zapewniła, że osiągnięte na szczycie UE porozumienie w sprawie migracji oraz ustne zobowiązania, które otrzymała od przedstawicieli unijnych państw, powinny zaspokoić oczekiwania bawarskich konserwatystów.

Kanclerz oceniła również, że porozumienia z Brukseli "mają efekt równy" zamknięciu granic dla osób ubiegających się o azyl, które przemieszczają się wewnątrz Unii Europejskiej - czyli zatrzymaniu tzw. migracji wtórnej. Przyznała jednak, że jest to "jej osobista opinia", a "decyzję CSU musi podjąć sama".

W cytowanym od soboty w mediach liście do jej partnerów koalicyjnych kanclerz informowała, że 14 państw unijnych, w tym Polska, Czechy i Węgry, zaoferowało w czasie szczytu przyjęcie z Niemiec osób ubiegających się o azyl, które złożyły wcześniej wniosek azylowy w innym państwie członkowskim. Jednak rządy w Warszawie, Pradze i Budapeszcie zaprzeczyły, by doszło do takiego porozumienia.

W niedzielę liderzy CSU spotykają się w Monachium, by dyskutować na temat osiągnięć unijnego szczytu. Agencja EFE zaznacza, że jeśli CSU zdecyduje się na zamknięcie granic, Merkel może zdymisjonować Seehofera, w konsekwencji czego bawarska partia może wycofać się z koalicji, sprawiając, że rząd Merkel straci większość.

W wywiadzie dla ZDF szefowa niemieckiego rządu mówiła, że podziela cel CSU, którym jest "ograniczenie liczby imigrantów przywożonych przez przemytników do Europy". "Zgadzam się też z opinią (CSU), że ubiegający się o azyl nie mogą po prostu wybierać sobie, do którego kraju chcą jechać" - dodała.

Podkreśliła jednocześnie, że jej zdaniem wciąż potrzeba wiele wysiłków, by wynegocjować we Wspólnocie ostateczne rozwiązanie kryzysu migracyjnego. "Europa jest powolna i nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być" - mówiła Merkel.

Według niej wciąż "wiele brakuje" do wypracowania "europejskiego rozwiązania" obecnej sytuacji migracyjnej. Po szczycie UE "sprawa migracji wcale nie jest rozwiązana" - podkreśliła kanclerz Niemiec, dodając: "Wszyscy to wiemy". Merkel zaznaczyła przy tym, że mimo wszystko jedynie "drogą europejską" można to uczynić.

Europa nam odjeżdża. Czy Polska ma jeszcze wpływ na Wspólnotę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj