Popołudniowe osłabienie złotego zaskakujące dla inwestorów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 marca 2009, 17:05
Pomimo spokojnego poranka, czwartkowe popołudnie przyniosło na krajowy rynek walutowy stosunkowo silne osłabienie złotego. Około godziny 15:00 kurs EUR/PLN znajdował się w okolicach poziomu 4,7400 w porównaniu do 4,6500 na początku dnia. Podobnie zwyżkował kurs USD/PLN – około 15:00 dolara wyceniano na 3,7900 złotego, w porównaniu do 3,6900 kilka godzin wcześniej.

Popołudniowe osłabienie złotego mogło okazać się dość zaskakujące dla niektórych inwestorów, szczególnie w świetle wcześniejszych oświadczeń przedstawicieli Banku Światowego oraz agencji ratingowej Moody's o bardzo wysokiej wiarygodności Polski w regionie rynków wschodzących. Nastroje popsuły zapewne późniejsze wypowiedzi wiceminister finansów Elżbiety Chojnej – Duch, która oświadczyła że ze wstępnych szacunków ministerstwa wynika, iż deficyt budżetowy wzrósł w lutym do 5,5 mld złotych.

Pesymistyczny ton miała również wypowiedź Andrzeja Stopczyńskiego, dyrektora pionu nadzoru bankowego KNF. Stopczyński zaznaczył, że z powodu „ciężkiej sytuacji z rezerwami, a także w celu kontynuacji akcji kredytowej KNF nie wyklucza, iż niektóre polskie banki mogą potrzebować dodatkowych zastrzyków kapitału”. Mimo to oczy praktycznie wszystkich inwestorów zwrócone były w stronę Europejskiego Banku Centralnego w oczekiwaniu na jego decyzję odnośnie stóp procentowych, a także późniejszej konferencji prasowej szefa banku, J.C. Trichet.

Koszt pieniądza w strefie euro został zmniejszony o 50 punktów bazowych, do poziomu 1,5%. Wcześniej decyzję o cięciu stóp podjął Bank Anglii. Tam obniżka również wyniosła 50 punktów bazowych, jednak w wyniku wcześniejszych cięć koszt pieniądza w Wielkiej Brytanii wynosi obecnie 0,5%. Pomimo że wielkości obniżek były zgodne z prognozami rynkowymi, perspektywa nakreślona przez ECB dla strefy euro okazała się bardziej ponura niż oczekiwano. Trichet zaznaczył że obecnie znajdujemy się w niestandardowych okolicznościach i nie można wykluczyć dalszego luzowania polityki pieniężnej. Reakcją na słowa szefa ECB była wyprzedaż euro, w wyniku czego kurs EUR/USD spadł z poziomu 1,2620 poniżej 1,2500. Możliwe, że w najbliższych miesiącach stopy procentowe w Unii rzeczywiście będą systematycznie obniżane, a w tej sytuacji prawdopodobnie będziemy obserwować dalsze osłabianie euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj