Po całodniowych rozmowach z przywódcami krajów UE i wystosowaniu listu do nich oraz do szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera i przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska Conte napisał na portalu społecznościowym: "Francja i Malta wezmą po 50 osób z 450 migrantów przejętych przez dwa okręty".

"Wkrótce napłyną zgłoszenia od innych krajów europejskich. To pierwszy ważny rezultat uzyskany dzisiaj, po dniu rozmów telefonicznych, jakie przeprowadziłem ze wszystkimi 27 liderami europejskimi" - oświadczył szef włoskiego rządu. Następnie dodał: "Nareszcie Włochy zostały wysłuchane".

Zaostrzając politykę migracyjną nowy rząd Włoch odstąpił od dotychczasowej praktyki, zgodnie z którą wszyscy migranci zabierani z pontonów i łodzi oraz ratowani rozbitkowie byli przewożeni wyłącznie do portów w tym kraju. Zostały one zamknięte dla statków organizacji pozarządowych ratujących migrantów na Morzu Śródziemnym, a także dla innych jednostek patrolujących ten akwen. Władze w Rzymie żądają, aby migranci byli kierowani także do innych europejskich portów.

Reklama

W sobotę Conte wystosował list do unijnych przywódców, mający klauzulę "pilny". W liście, który następnie sam opublikował, położył nacisk na to, że wydarzenia na Morzu Śródziemnym wymagają "bezzwłocznej" reakcji zgodnie z postanowieniami ostatniego szczytu UE na temat migracji.

"W tych godzinach Włochy stoją w obliczu kolejnej kryzysowej sytuacji" - oświadczył premier odnosząc się do impasu wokół 450 migrantów zabranych z kutra. Dwa okręty, które ich zabrały stoją na wodach w pobliżu brzegów Sycylii.

Conte wyjaśnił, że "po raz kolejny Włochy zrobiły to, co do nich należy zapewniając ratunek i pomoc". Następnie zaapelował do przywódców państw UE o "jasny sygnał wspólnej odpowiedzialności za zarządzanie zjawiskiem migracji" i rozważenie możliwości przyjęcia części z 450 osób.

Władze Malty potwierdziły gotowość przyjęcia grupy migrantów. "Malta nie tylko prosi, ale także oferuje solidarność" - napisał na Twitterze premier Joseph Muscat.