Banki przejrzą kredyty firm

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 marca 2009, 08:39
Nawet 40 procent zadłużonych firm - także tych dobrze prosperujących - może mieć według ekspertów Ernst & Young kłopoty z utrzymaniem bankowych kredytów na obecnych warunkach - pisze Gazeta Wyborcza.

Trudne negocjacje z bankami czekają nawet takich tuzów jak medialny koncern ITI czy producent garniturów Vistula.

Banki przykręcają firmom kurek z kredytami już od jesieni zeszłego roku, gdy stało się jasne, że naszą gospodarkę czeka ostre hamowanie. W styczniu zadłużenie przedsiębiorców w bankach - pomijając różnice kursowe - wzrosło tylko o symboliczny miliard złotych. To oznacza, że banki praktycznie nie udzielały nowych kredytów, lecz jedynie przedłużały stare, już obowiązujące linie kredytowe.

Do tej pory kłopoty z bankami miały przede wszystkim firmy z najbardziej zagrożonych kryzysem branż - np. deweloperskiej, a także te, które już wcześniej "chlubiły się" kłopotami z obsługą zadłużenia. Teraz banki zaczynają się przyglądać nie tylko kredytobiorcom podwyższonego ryzyka.

Według Iwony Kozery, partnera w firmie doradczej Ernst & Young, w drugiej połowie tego roku banki mogą masowo zacząć proponować przedsiębiorcom wyższe oprocentowanie kredytów, dołożenie nowych zabezpieczeń spłaty i zmiany harmonogramu spłat, by dostosować go do przepływów gotówkowych przedsiębiorstwa.

Więcej w Gazecie Wyborczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj