Nie tylko. To też dobry uczynek. Opowiadam historie kilku milionów Polaków – te wyszperane z okruchów i odłamków rozbitego szkła; powymiatane spod dywanów szczypnięcia i całuski wujka Henia czy wujka Zdzisia, klepnięcia po pupce dziadka Kazia. Przecież wszyscy mamy nieumiejętność zauważania i widzenia zła w rodzinie. Mówiłam, że lubimy popatrzeć, co tam u sąsiadów, ale jak już usłyszymy, że on ją bije, znęca się nad nią, krzywdzi dzieci, to już udajemy, że to nas nie dotyczy, że to nie nasza sprawa. Potem te dzieci dojrzewają, mają swoje dzieci. I gdzieś znowu wychodzi jakiś smród, jakiś gnój, że dziadek zrobił to albo tamto. Przez ostatnie lata nie spotkałam chyba ani jednej polskiej rodziny, w której nie byłoby jakiegoś numeru w rodzaju psychicznego znęcania się, maltretowania czy molestowania seksualnego.
Chce pani znać szczegóły? A ja chcę przywalić Polakom, głównie kobietom w łeb. Głównie po to, żeby je obudzić. Sama nie chcę być chodzącym hashtagiem #metoo.
Proszę zobaczyć, co się porobiło, co ludzie wypisują, zresztą głównie mężczyźni: „Byłem molestowany, zanim to się zrobiło modne” (odwołanie do felietonu byłego redaktora naczelnego „Super Expressu” Sławomira Jastrzębowskiego „Byłem molestowany”, 3.08.2018, sdp.pl – red). Absurdalne, straszne, upokarzające. Jak to działa na kobiety, które od lat zmagają się z taką traumą.
O wielkiej miłości dziadka do wnuczki, która to miłość bywała zbyt mocna.
Bywają miłości toksyczne, bywają miłości złe.
Nie chcę być hashtagiem.
To jest molestowanie.
Uściślijmy – molestowane, maltretowane psychicznie, będące częścią awantur, afer, problemów. Takie dzieci, dorosłe, łatwo wsadzić w hashtag. Tak uważam.
Próbował molestować.
Nie wiem, co jest gorsze, czy molestowanie, czy ciągłe próby molestowania. Wiedziałam, że to nie jest miłość. Teraz wiem, że to dewiacja, spaczenie miłości. Ta książka to zamknięcie pewnych drzwi, przeprowadzenie mojej własnej terapii.
Ja też jestem winna, bo nie powiedziałam mamie, nie powiedziałam babci wtedy, kiedy to się działo.
>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP
