"Szkoła orląt" w Dęblinie stanie się Lotniczą Akademią Wojskową

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 sierpnia 2018, 14:49
Kabina pilotów
Kabina pilotów/GazetaPrawna.pl
Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie, tzw. "szkoła orląt" od 1 października stanie się Lotniczą Akademią Wojskową; to docenienie dorobku oraz poziomu edukacyjnego uczelni, a nie tylko zmiana nazwy - powiedział w piątek szef MON Mariusz Błaszczak.

W piątek w Dęblinie odbywają się obchody setnej rocznicy powstania lotnictwa wojskowego.

"Chciałbym ogłosić, że właśnie podpisałem decyzję, na mocy której od 1 października tego roku +szkoła orląt+ stanie się Lotniczą Akademią Wojskową" - powiedział Błaszczak podczas obchodów setnej rocznicy powstania lotnictwa wojskowego na terenie Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

Podkreślił, że jego decyzja nie oznacza tylko zmiany nazwy uczelni. "To są nowe wyzwania dla szkoły w Dęblinie, ale też docenienie dotychczasowego dorobku, poziomu edukacyjnego i elitarnej marki dęblińskiej +szkoły orląt+" - oświadczył.

Według niego, o możliwości nauki w niej marzą wszyscy, którzy chcą zostać pilotami. Błaszczak podkreślił, że "jest to szkoła niezwykła", która ma "najwyższa markę jeżeli chodzi o kształcenie pilotów".

Szef MON nawiązał też do słów prezydenta Andrzeja Dudy podczas przemówienia z okazji święta Wojska Polskiego 15 sierpnia. Prezydent mówił wtedy, że Polska powinna przyspieszyć tempo wzrostu wydatków na wojsko.

"Nadszedł już ten czas, żeby postsowiecki sprzęt, którym jeszcze w części dysponuje Wojsko Polskie, w tym Siły Powietrzne, został zastąpiony przez sprzęt nowoczesny, który będzie stanowił realny, wartościowy oręż w rękach najlepszych pilotów wykształconych w Dęblinie" - oświadczył minister obrony.

Jak powiedział "znając przychylność prezydenta Andrzeja Dudy oraz zaangażowanie premiera Mateusza Morawieckiego" uda się osiągnąć ten cel.

Błaszczak dziękował ponadto pilotom za ich zasługi i zaangażowanie. Przypomniał też ich osiągnięcia z przeszłości przywołując udział Dywizjonu 303 w bitwie o Anglię w czasie II wojny świtowej oraz postacie Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury.

"Biało-czerwona szachownica stanowi znak najwyższej jakości" - podkreślił szef MON.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj